Zuzanna Rudzińska-Bluszcz kandydatką na RPO. "Z pewnego szaleństwa może wyjść coś naprawdę dużego"

Organizacje pozarządowe zgłaszają kandydatkę na Rzecznika Praw Obywatelskich. To prawniczka Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, mająca kilkunastoletnie doświadczenie w pracy w biurze RPO. - Z pewnego szaleństwa, jakim może było proponowanie tej kandydatury, może wyjść coś naprawdę dużego - mówiła w TOK FM Katarzyna Batko-Tołuć z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.
Zobacz wideo

Kadencja Adama Bodnara na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich kończy się na początku września. Organizacje pozarządowe zaproponowały na jego następcę Zuzannę Rudzińską-Bluszcz. Do tej pory prawniczkę poparło ok. 150 organizacji, w tym m.in. Akcja Demokracja, Forum Dialogu, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Watchdog Polska, Wolne Sądy, Kongres Ruchów Miejskich i wiele innych. 

Kim jest Zuzanna Rudzińska-Bluszcz?

"Zdecydowałam się podjąć wyzwanie i przyjąć nominację od organizacji pozarządowych, bo uważam, że to mój obowiązek. Wiem, jak działa urząd RPO, mam 15-letnie doświadczenie prawnicze, a nade wszystko - wiem, jak wygląda Polska, ta prawdziwa, nie ta widoczna zza warszawskich biurek" - tak sama siebie przedstawia Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Zapewnia, że jest kandydatką niezależną, a w swojej pracy "zawsze stawia na na dialog i porozumienie". 

Podkreśla też, że jest skuteczna, bo - jak pisze na swojej stronie internetowej - "wielokrotnie broniła w sądach praw osób chorych, młodych, starszych, z niepełnosprawnością, lokatorów, pracowników czy osób bezrobotnych". Ocenia siebie także jako osobę doświadczoną i "propaństwowca". 

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek Marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Katarzyna Batko-Tołuć z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska mówiła w Poranku TOK FM, że organizacje pozarządowe mają nadzieję, że podobnie jak w przypadku Adama Bodnara (który też był kandydatem społecznym) uda się zebrać poparcie dla nowej kandydatki. Zwróciła uwagę, że liczba organizacji popierających Rudzińską-Bluszcz bardzo szybko rośnie. Jeszcze w środę było ich 80, a już w czwartek rano - blisko 150. - Jest oddźwięk lokalny. Pojawia się mnóstwo organizacji, na przykład koła gospodyń wiejskich lub kobiece kluby sportowe. Nie wiemy, co się wydarzy, ale z pewnego szaleństwa, jakim może było proponowanie tej kandydatury, może wyjść coś naprawdę dużego - powiedziała w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Chcesz posłuchać całej rozmowy? Za 5 zł odblokujesz wszystkie podcasty

Pytana, dlaczego akurat Zuzanna Rudzińska-Bluszcz zyskała poparcie organizacji - Katarzyna Batko-Tołuć wskazała między innymi na jej doświadczenie. Mówiła, że kandydata przez ostatnie lata pracowała w Biurze RPO jako główna koordynatorka ds. strategicznych postępowań sądowych. Miała szanse współpracować z różnymi ekspertami i wydziałami w biurze rzecznika i jest otwarta na nowe tematy. Wraz z Bodnarem podróżowała też po Polsce, więc ludzkie problemy - jak sama podaje - miała szanse poznać osobiście, a nie "zza biurka". 

- Ważne są też jej osobiste przymioty. Wszystkie organizacje, w których działa kandydatka, mają w nazwie hasło "dialog" lub "wspólnota", a w dzisiejszych czasach to jest nie do przecenienia. Mam nadzieję, że będzie to jakiś powiew świeżego powietrza - mówiła Katarzyna Batko-Tołuć. Jako ostatni powód aktywistka wskazała fakt, iż kandydatka jest młodą kobietą. - Takich osób się nie proponuje na ważne stanowiska, wiec jest szansa, że przełamiemy ten stereotyp - powiedziała.

>> Czytaj także: "Rzeczpospolita": Adam Bodnar zostanie na dłużej

Swoich kandydatów na RPO nie zgłosiły jeszcze największe kluby w Sejmie. Dziennik "Rzeczpospolita" podawał jednak ostatnio, że na giełdzie nazwisk pojawiają się pierwsze nazwiska. Prawo i Sprawiedliwość miałoby myśleć o swoim poznańskim pośle Bartłomieju Wróblewskim, specjaliście od prawa konstytucyjnego, znanym z postulatów zaostrzenia prawa aborcyjnego. W Koalicji Obywatelskiej trwają dyskusję na temat tego, czy wystawiać prawnika o mniej "wyrobionym" nazwisku, który mógłby stać się kandydatem kompromisowym, czy jednak zgłosić kandydata powszechnie znanego. Decyzji nie podjęła jeszcze także Lewica.

Warto przypomnieć, że zgodnie z prawem - dotychczasowy Rzecznik Praw Obywatelskich będzie pełnić swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM