W Warszawie protest w obronie aktywistki Margot. Wokół tłumu krąży furgonetka nadająca homofobiczne hasła

O 18:30 na Placu Defilad w Warszawie zebrało się kilkaset osób protestujących przeciwko zatrzymaniu aktywistów i aktywistek LGBT, a przede wszystkim przeciwko aresztowaniu Margot, członkini kolektywu "Stop Bzdurom". W czasie wczorajszych protestów policja zatrzymała 48 osób.
Zobacz wideo

W czasie manifestacji zorganizowanej pod hasłem "Nigdy nie będziesz sama! Solidarnie przeciw queerfobii" głos zabrali przedstawiciele grup i stowarzyszeń na rzecz równości. Wydarzenia z piątku, a także samo aresztowanie Margot określano jako "skandal", w wielu wystąpieniach pojawiły się ostre słowa na temat polityków i policji ("J...ć psy"), dostało się także - za nieobecność - prezydentowi miasta Rafałowi Trzaskowskiemu. W tłumie widać mnóstwo tęczowych flag, a także transparenty: "Chrońcie ludzi, nie pomniki", "I'm Human. Dobro zwycięży, jestem człowiekiem", "Jesteśmy z wami. #muremzastopbzdurom", "Miłość buduje, przemoc rujnuje". Na miejscu jest policja, w tym funkcjonariusze ubrani po cywilnemu. 

"W odpowiedzi na coraz szybciej przybierającą na sile nagonkę na osoby LGBTQIAP+ oraz ostatnie zatrzymania aktywistek, spotykamy się w sobotę, by wspólnie zaprotestować przeciw przemocy i systemowej queerfobii oraz okazać solidarność ze Stop Bzdurom i wszystkimi osobami queerowymi w Polsce" - napisali organizatorzy marszu w opisie wydarzenia. Organizatorami są: Stop Bzdurom, Koalicja Antyfaszystowska, Queer Four oraz Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza.

W czasie manifestacji wokół Placu Defilad krąży furgonetka, z której nadawane są homofobiczne komunikaty - ta sama, za zaatakowanie której do aresztu trafiła Margot, aktywistka LGBT, która brała udział w rozwieszeniu na warszawskich pomnikach tęczowych flag. 

Protest przeciwko zatrzymaniu MargotProtest przeciwko zatrzymaniu Margot Martyna Osiecka

Protest przeciwko zatrzymaniu MargotProtest przeciwko zatrzymaniu Margot Martyna Osiecka


Pod koniec czerwca na warszawskim Śródmieściu grupa osób zaatakowała kierowcę furgonetki, na której widnieją hasła m.in.: "Lobby LGBT chce uczyć dzieci masturbacji". Przecięto oponę, urwano lusterko i tablicę rejestracyjną. Prokuratura zakwalifikowała to jako występek o charakterze chuligańskim. Według śledczych Margot miała w tym współuczestniczyć. To właśnie w związku z tą sprawą Margot ma trafić na dwa miesiące do aresztu. 

W piątek zorganizowano protest przeciwko jej aresztowaniu. W czasie jego trwania policja zatrzymała w sumie 48 osób, na miejscu byli posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, którzy starali się zbierać i przekazywać informacje o zatrzymanych, a także organizować pomoc prawną dla nich. 

Interwencja policji wzbudziła duże kontrowersje. Media obiegł zdjęcia i nagrania pokazujące, jak funkcjonariusze używają siły. Obecne na miejscu parlamentarzystki oceniły działania policji jako brutalne, nieuzasadnione i w niektórych przypadkach wymierzone w postronne, przypadkowe osoby.

DOSTĘP PREMIUM