Kim jest Margot? Aktywistka LGBT, która zawiesiła tęczowe flagi na pomnikach w Warszawie

Margot to jedna z aktywistek, które na początku sierpnia na warszawskich pomnikach zawiesiły tęczowe flagi. Ale najgłośniej zrobiło się o niej, gdy trafiła do aresztu za zniszczenie samochodu jeżdżącego po Warszawie z homofobicznymi hasłami.
Zobacz wideo

W sprawie akcji zawieszenia tęczowych flag na warszawskich pomnikach zawiadomienie do prokuratury złożył wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Najpierw zatrzymano Margot, a następnie Łanię z kolektywu Stop Bzdurom, potem w Bieszczadach zatrzymana została trzecia działaczka. Aktywistki usłyszały zarzuty i zostały zwolnione.

Do aresztu na dwa miesiące Margot trafiła jednak za coś innego. Chodzi o wydarzenia z końca czerwca, kiedy to na warszawskim Śródmieściu zaatakowana została furgonetka z homofobicznymi treściami na plandece, a także głośnikiem, przez które nadawane są homofobiczne komunikaty (m.in. "Rafał Trzaskowski wspiera ideologię LGBT i pedofilskie standardy" czy "Lobby LGBT chce uczyć dzieci masturbacji"). Grupa osób zaatakowała kierowcę furgonetki. Przecięto oponę, urwano lusterko i tablicę rejestracyjną. Prokuratura zakwalifikowała to jako występek o charakterze chuligańskim. Według śledczych Margot miała w tym współuczestniczyć. Zatrzymanie jej 7 sierpnia w centrum Warszawy skończyło się protestem i starciami z policją. W sumie zatrzymanych zostało 48 osób.

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

Kim jest Margot ze Stop Bzdurom?

Margot jest transseksualną aktywistką kolektywu "Stop Bzdurom" działającego od maja 2019 roku. Wtedy też po raz pierwszy Margot trafiła na komisariat - po tym jak aktywistki zainteresowały się "namiotem stoppedofilii.pl, który na Patelni zbierał podpisy pod projektem swojej ustawy". "Przeczytałyśmy broszury, popatrzyłyśmy na banery, porozmawiałyśmy z wolontariuszami. Byłyśmy w szoku - w centrum miasta promowano homofobię i szerzono dezinformację o edukacji seksualnej. Zadzwoniłyśmy na policję, ale na nasze zgłoszenie nikt nie odpowiedział. (...) Ostatecznie stojąca w miejscu publicznym grupka 15 pedałek i pedałów wydała się namiociarzom zbyt groźna - nasłali na nas policję. Zaczęło się masowe spisywanie, przepychanie, szarpanie przez policjantów. Margot została rzucona na ziemię, skuta, i odwieziona na komisariat" - czytamy na stronie kolektywu. Od tego czasu kolektyw organizuje akcje wlepkowe czy happeningi, prowadzi również zbiórki pieniędzy na swoje działania na portalach crowdfundingowych. 

Margot zatrzymana

14 lipca 2020 Margot przebywała w mieszkaniu swojej znajomej na Ursynowie. Wedle jej relacji policjanci, którzy przyszli rano, by zatrzymać działaczkę, zabrali ją do radiowozu skutą, bez butów. Na nagraniu wideo z tego wydarzenia słychać, jak jeden z funkcjonariuszy mówi: "My realizujemy postanowienie prokuratorskie, co pan narozrabiał, tego nie wiem". Policja w swych stanowiskach konsekwentnie określa Margot jako mężczyznę, odnosząc się do jej biologicznej płci. 

Zatrzymanie Margot wywołało protesty w Warszawie, ale także w innych miastach Polski. W piątek demonstracja zakończyła się zatrzymaniem 48 osób i przepychankami. W obronie protestujących stanęli m.in. posłowie i posłanki Koalicji Obywatelskiej i Lewicy

Blokada na podcaście? Odblokuj wszystkie podcasty za 5 zł

DOSTĘP PREMIUM