Kraków. Sześć osób spisanych przez policję za wywieszenie tęczowej flagi na pomniku Smoka Wawelskiego

Zawieszenie tęczowej flagi na pomniku Smoka Wawelskiego skończyło się spisaniem przez policję. W Krakowie właśnie przy tym obelisku odbyła się manifestacja poparcia dla aktywistki Margot. Sprawa może mieć poważne konsekwencje, gdyż - jak informuje krakowska "Wyborcza" - policja będzie na temat zawieszenia flagi kontaktować się z prokuraturą.
Zobacz wideo

Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, w rozmowie z "Wyborczą" powiedziała: "W poniedziałek będziemy rozmawiać z prokuraturą o tym, jaki ciąg dalszy będzie miała sprawa sobotniego zawieszenia tęczowej flagi na pomniku Smoka Wawelskiego. W poniedziałek zdecydujemy, czy będą im stawiane zarzuty". 

Flagę, podczas sobotniej demonstracji w Krakowie, powiesił Franciszek Vetulani. "Sam, przez ok. 20 minut, stał obok z transparentem: 'Murem za Margot'. Policjanci, którzy pojawili się na miejscu, już po kilku minutach spisali Franka i pięcioro jego znajomych. Mimo że ci nie brali udziału w happeningu, a stali obok, pod pomnikiem. Jak przyznają zgodnie, wszyscy zostali wylegitymowani i spisani za 'zakłócanie porządku publicznego' - czytamy w "Wyborczej".

W sobotę odbyły się manifestacje dla aresztowanej na dwa miesiące aktywistki Margot oraz innych osób, które zatrzymano podczas wydarzeń w Warszawie. Jak poinformowała policja, zarzuty w związku z tym, co działo się w piątek, postawiono w sumie 48 osobom.

Posłuchaj podcastu.

DOSTĘP PREMIUM