"Murzyn" słowem obraźliwym. Rada Języka Polskiego wydała opinię

Słowo Murzyn jest nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, jest już archaiczne - taką opinię zamieściła Rada Języka Polskiego w odpowiedzi na pytanie o wydźwięk tego słowa.
Zobacz wideo

Odpowiedź opublikowaną na stronie Rady Języka Polskiego przygotował dr hab. Marek Łaziński, prof. Uniwersytetu Warszawskiego. Stwierdził on, że słowa Murzyn i Murzynka są nie tylko obarczone złymi skojarzeniami, ale i archaiczne. Podkreślił, że w przeszłości słowa te były odbierane neutralnie, o czym świadczy wiele kontekstów ich użycia. Dziś jednak występują przede wszystkim jako słowa, o które toczy się spór. 

Prof. Łaziński wskazał cztery podstawowe przyczyny, które sprawiły, że słowo Murzyn zyskało negatywny wydźwięk. Po pierwsze, są to zmiany dokonujące się we wszystkich językach. "Nazwy osób czarnoskórych podstawowe w epoce niewolnictwa ustąpiły lub ustępują nazwom nowszym. Zmiany te najpierw zaszły w angielskim i francuskim - w językach społeczeństw najbardziej zaangażowanych w handel niewolnikami, a później obejmujących największą liczbę osób czarnoskórych, a później i w innych językach, choć w różnym tempie i w różnym stopniu" - czytamy w opinii.

Drugi powód to towarzyszące temu słowu związki frazeologiczne, np. "100 lat za Murzynami". Trzeci - to odczucia samych osób czarnoskórych, którzy "w zdecydowanej większości traktują to słowo jako obraźliwe". "Nasi sąsiedzi o czarnej skórze wolą być nazywani ze względu na konkretną narodowość (np. Senegalczyk, Nigeryjczyk), wolą być Afrykanami, czarnoskórymi, ciemnoskórymi lub po prostu czarnymi (choć jeszcze kilkadziesiąt lat temu konotacje przymiotnika czarny w odniesieniu do człowieka czarnoskórego były gorsze niż rzeczownika Murzyn). Złożenie Afropolak na wzór Afroamerykanina nie jest dla polszczyzny typowe" - wyjaśniał Marek Łaziński.

Czwarty argument odnosi się do użycia słowa Murzyn, a konkretnie - do jego nadużycia. Ekspert ocenia, że nie określa ono ani narodowości, ani pochodzenia, a tylko kolor skóry - a więc cechę, która nie musi być istotna w opisie człowieka. Podobnie jak kolor włosów czy wzrost. 

"Wszystkie powyższe argumenty skłaniają mnie ku jednoznacznemu zaleceniu, by słowa Murzyn nie używać inaczej niż na prawach historycznego cytatu (jak Murzyn zrobił swoje… w cytacie z Fryderyka Schillera)" - czytamy. Prof. Łaziński podkreśla, że ta zasada powinna dotyczyć przede wszystkim wypowiedzi i sytuacji publicznych, ponieważ wiele osób w rozmowach prywatnych nadal będzie mówić o Murzynach i Murzynkach w przekonaniu, że jest to słowo neutralne. 

DOSTĘP PREMIUM