Konfederacja, Kukiz'15 i Razem przeciw podwyżkom dla parlamentarzystów. Bosak: "Wstyd, całkowicie nie do obrony"

Kontrowersyjna nowelizacja podnosząca zarobki amorządowców, parlamentarzystów i osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie została w piątek przyjęta przez Sejm. Przeciw byli jednak wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie Konfedracji, Razem i Kukiz'15.
Zobacz wideo

Sejm przyjął w piątek zmiany w prawie podwyższające wynagrodzenia dla samorządowców, parlamentarzystów i osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. 

Sprawa budzi duże kontrowersje m.in. za moment, w którym zmiany są wprowadzane – wiele osób znajduje się obecnie w trudnej sytuacji finansowej z powodu pandemii.  

Perfect Timing Day: przyznać wielkie podwyżki prezydentowi, rządowi i parlamentowi w rocznicę strajku 1980, w czasie rewolucji u najbliższego sąsiada, w szczycie pandemii, kiedy zaczyna się głęboka recesja” – skomentował na Twitterze Donald Tusk.  

Wielu użytkowników Twittera postanowiło wyrazić swoje niezadowolenie dodając do wpisów hasztag #KorytoPlus.

„Wygląda na to, że wróciło #KorytoPlus. Błyskawiczne przejście do drugiego czytania i za moment pewnie uchwalenie. Kukiz’15 jest zdecydowanie przeciw podwyżkom dla posłów i zwiększeniu partyjnych subwencji w szczycie kryzysu gospodarczego” – krytykował Paweł Kukiz.

Kukiz'15 i Konfederacja przeciw

Za przyjęciem nowelizacji głosowała większość posłów PiS, KO i Lewicy (przeciw głosowali członkowie Razem - Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, Marcelina Zawisza, Magdalena Biejat, Daria Gosek-Popiołek, Maciej Konieczny, Paulina Matysiak i Adrian Zandberg) oraz PSL. Przeciwni byli za to posłowie Konfederacji i Kukiz’15.

„O ile o podwyższeniu pensji niektórych urzędników (np. ministrów i wiceministrów) można rozmawiać to zaproponowanie *teraz* podwyżki subwencji dla partii aż o połowę, przy obecnej, gigantycznej dysproporcji między partiami, jest całkowicie nie do obrony. Wstyd dla POPISLDPSL!” – skomentował na Twitterze Krzysztof Bosak.

O tym, że chociaż zwiększenie zarobków polityków to dobry pomysł, jednak przedstawiony w fatalny sposób, mówił w TOK FM prof. Sławomir Sowiński.

Przyjęte przez Sejm zmiany wiążą wysokość wynagrodzenia najważniejszych osób w państwie nie jak dotychczas z kwotą bazową corocznie określaną w ustawie budżetowej, ale z wynagrodzeniami sędziów Sądu Najwyższego.

Podstawę ustalenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN w danym roku stanowi przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale roku poprzedniego (w drugim kwartale 2019 r. kwota ta wyniosła 4839,24 zł). Dla obliczenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN przyjmuje się wielokrotność tej podstawy z zastosowaniem mnożnika 4,13.

DOSTĘP PREMIUM