"Jak ideologia LGBT zagraża rolnictwu". Kuriozalna dyskusja w telewizji ojca Rydzyka

"Ideologia LGBT tylko pozornie nie ma nic wspólnego z rolnictwem. (...) To jest jeden wielki neomarksistowski front, który złożony jest z kilku elementów zagrażających rolnictwu, ale także państwu polskiemu - głosili w TV Trwam zaproszeni goście.
Zobacz wideo

"Czy Ideologia LGBT stanowi zagrożenie dla polskiego rolnictwa?" – na taki temat "dyskutowali" w Telewizji Trwam ojca Tadeusza Rydzyka zaproszeni goście. Przebieg audycji zrelacjonował portal swiatrolnika.info. Zdaniem Szczepana Wójcika, obecnie prezesa think-tanku Instytut Gospodarki Rolnej, "ideologia LGBT" ma związki z rolnictwem. – (…) Ci sami ludzie, którzy biorą udział w czarnych marszach, czarnych protestach, są silnie związani ze środowiskiem LGBT, czy gender. Często opowiadają się oni nie tylko za niszczeniem życia nienarodzonego, nie tylko za tym, by legalizować małżeństwa homoseksualne, nie tylko przeciwko kościołowi, ale również przeciwko rolnictwu – przekonywał Wójcik.

Wcześniej Wójcik był też znany jako hodowca zwierząt futerkowych i lobbysta tej branży, dlatego w kolejnej wypowiedzi podkreślał, że "ideologia LGBT" chce doprowadzić do "likwidacji hodowli w Polsce”. - Chodzi o kierunek animalizujący człowieka i humanizujący zwierzęta. To tak naprawdę odwrócenie tradycyjnych wartości, wartości które są z nami od zawsze. To jednak człowiek jest gospodarzem na naszej planecie i to człowiek, owszem, powinien o zwierzęta dbać, ale powinien również z nich korzystać w sposób humanitarny i zgodny z prawem. Nie zmienia to faktu, że zwierzęta gospodarskie istnieją po to, aby służyły człowiekowi i zaspokajały jego potrzeby – mówił gość Radia Maryja.

Drugi gość programu, Marek Miśko z fundacji "Polska Ziemia" dodawał, że "ideologia LGBT" to tylko jeden z elementów zagrażających polskiemu rolnictwu. - To jest jeden wielki neomarksistowski front, który złożony jest z kilku elementów zagrażających rolnictwu, ale także państwu polskiemu. Pierwszym z nich jest źle pojmowany ekologizm. Drugim z nich jest ideologia LGBT i samo gender, trzecim jest natomiast nienawiść do Polski, która wychodzi od polityków i dziennikarzy. Razem tworzą oni konglomerat, który bardzo zagraża Polsce i polskiemu rolnictwu. Oddzielanie tych ideologii od siebie jest jednym z naszych podstawowych błędów przez które przegramy – oceniał Miśko.

Całą rozmowę można zobaczyć tutaj:

 

"Polska prawica to jednak stan umysłu"

Audycja i jej opis wywołały falę komentarzy w internecie. - Polska prawica to jednak stan umysłu. Autorzy wiekopomnej pracy "Kanalizacja miasta Warszawy jako narzędzie judaizmu i szarlatanerii w celu zniszczenia rolnictwa polskiego oraz wytępienia ludności słowiańskiej nad Wisłą" znaleźli godnych następców - napisał Adrian Zandberg z partii Razem. 

- Czy rolnictwo to nudny temat? Nie w Polsce. Świat rolnika zorganizował debatę o tym, czy osoby LGBT szkodzi rolnictwu. Wystąpili "poważni" eksperci. Rolnictwu szkodzi - susza, grad, nieudolni politycy. Od spojrzenia geja zboże nie usycha i zwierzęta nie padają - oceniła na Twitterze dziennikarka Ola Ptak. 

Czy Ideologia LGBT stanowi zagrożenie dla polskiego rolnictwa? Do czego prowadzi szczucie „ideologią LGBT”, to można zobaczyć tutaj, jak rolnicy rozumieją sprawę - podkreślił Przemysław Pająk z portalu Spidersweb.

DOSTĘP PREMIUM