Zastępca rzecznika dyscyplinarnego chce ścigać sędziów. Chodzi o apel do OBWE ws. wyborów prezydenckich

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów Przemysław Radzik ponagla rzeczników dyscyplinarnych w poszczególnych sądach, aby ścigali sędziów, którzy podpisali się pod apelem do OBWE w sprawie wyborów prezydenckich, które miały odbyć się 10 maja.
Zobacz wideo

Jak mówi jeden z podpisanych, sędzia sądu rejonowego w Legnicy Michał Lewoc, list do OBWE podpisany przez blisko 1300 sędziów został wysłany w kwietniu, gdy obecnie rządzący - pomimo panującej pandemii - forsowali przeprowadzenie wyborów.

- Miały się odbyć 10 maja, a nie odbyły się, czyli władza sama chyba uznała, że nie da się tych wyborów przeprowadzić bezpiecznie - stwierdził sędzia. 

Apel nie spodobał się zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Przemysławowi Radzikowi, który przy wykorzystaniu zapisów tak zwanej ustawy kagańcowej postanowił podpisanych sędziów ukarać.

- Jeszcze nigdy w tak kuriozalnych sprawach rzecznicy ani nie wszczynali postępowań, ani nawet nie podejmowali żadnych czynności wyjaśniających przed wszczęciem takich postępowań. 

Dlatego dla sędziego Michała Lewoca jest jasne, że chodzi tu przede wszystkim o wywołanie efektu mrożącego wśród sędziów.

W środowym Wywiadzie Politycznym w TOK FM po godzinie 17.40 z Sylwią Grzegorczyk-Abram z Wolnych Sądów rozmawiać będzie na ten temat Roch Kowalski. Zapraszamy do słuchania!

DOSTĘP PREMIUM