Policjant zginął, ratując tonącą dziewczynkę. Premier przyznał jego rodzinie rentę

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w piątek, że przyznał rentę socjalną rodzinie st arszego sierżanta Marcina Szpyruka, który zginął ratując 12-letnią dziewczynkę w Sztutowie. - Módlmy się za duszę tego wspaniałego, dzielnego policjanta - zaapelował szef rządu.
Zobacz wideo

"Wczoraj nad Bałtykiem, w Sztutowie, zginął młody policjant z Mińska Mazowieckiego. Ta historia mną wstrząsnęła, bo starszy sierżant Marcin Szpyruk był tam na wakacjach, odpoczywał od trudów służby, ale gdy zobaczył tonące dziecko, bez zastanowienia rzucił się na pomoc. Uratował życie bezbronnego dziecka, ale niestety stracił własne" - napisał premier Morawiecki w piątek na Facebooku.

Szef rządu oświadczył, że przyzna rodzinie policjanta rentę specjalną.

"Módlmy się za duszę tego wspaniałego, dzielnego policjanta" - napisał Morawiecki.

Tragedia wydarzyła się w czwartek w Sztutowie w województwie pomorskim. 32-letni Marcin Szpyruk ruszył na pomoc tonącej 12-latce. Udało mu się ją uratować, ale sam zniknął pod wodą. Jego ciało wyłowiono po kilkudziesięciu minutach.

"Z wielkim żalem informujemy, że dzisiaj po południu zginął st. sierż. Marcin Szpyruk z KPP w Mińsku Mazowieckim. Przebywając na urlopie, widząc tonące dziecko, wskoczył do wody. Marcin ratując ludzkie życie, sam zniknął pod wodą, wypełniając rotę ślubowania do końca" - napisała stołeczna policja.

Blokada na podcaście? Odblokuj wszystkie podcasty za 5 zł

DOSTĘP PREMIUM