Wąsik: Mężczyzna, który hajlował na demonstracji w Katowicach został zatrzymany

"Policja zatrzymala mężczyznę, który hajlował na demonstracji w Katowicach" - poinformował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Zobacz wideo

O zatrzymaniu mężczyzny przez policję wiceminister Maciej Wąsik napisał na Twitterze. "Odpowie przed prokuratorem za publiczne propagowanie faszyzmu i nawoływanie do nienawiści" - podkreślił. 

Mężczyzna hajlował podczas demonstracji "anty-LGBT", która odbyła się w piątek w Katowicach. Filmy i zdjęcia z tego wydarzenia obiegły media społecznościowe. Jedno z nagrań udostępniło na swoim profilu na Twitterze także Muzeum Auschwitz-Birkenau. Słychać na nim narodowców skandujących hasło: "Nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa" oraz inne obraźliwe wobec osób LGBT słowa. 

Jeden z mężczyzn na filmie - krzycząc o "narodowej Polsce" - podnosił rękę w geście faszystowskiego pozdrowienia.

Część posłów opozycji szybko zaczęła zarzucać policji, że pozostaje bierna wobec otwartego nawoływania do faszyzmu. Przypominano też wydarzenia z Warszawy sprzed kilku tygodni, kiedy to na demonstracjach okazujących solidarność z aktywistką LGBT Margot policja zatrzymała jednej nocy blisko 50 osób. "@PolskaPolicja komu służycie? Bo w interesie Polski jest zwalczać nazizm" - pytała na Twitterze posłanka Barbara Nowacka. 

Śląska policja informowała, że w czasie piątkowej demonstracji w Katowicach wylegitymowano prawie 30 osób, sześć z nich ukarano mandatami, sporządzono dwa wnioski do sądu o ukaranie. 

"W związku z bulwersującym zachowaniem co najmniej jednego uczestnika zgromadzenia przeprowadzono czynności sprawdzające pod kątem art. 256 kk tj. publiczne propagowanie faszyzmu. Policja zabezpieczyła również nagrania z monitoringu, zgromadzony materiał zostanie przekazany do prokuratury" - poinformował zespół prasowy śląskiej policji.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM