Zmarła prof. Maria Janion. "Jedna z największych inspiratorek polskiego życia kulturalnego".

- Jej teksty były zawsze wskazaniem jakiegoś szlaku myślowego, ale i duchowego. Potrafiła swoimi tekstami wytyczać nową ścieżkę myślenia i postępowania. To jest niesłychanie rzadkie - mówił w TOK FM o Marii Janion literaturoznawca Przemysław Czapliński. Profesor Janion zmarła w niedzielę w Warszawie.
Zobacz wideo

W niedzielę wieczorem, w wieku 93 lat, zmarła w Warszawie profesor Maria Janion - o jej śmierci poinformowały "Tygodnik Powszechny" i OKO.press. Na antenie TOK FM - w wydaniu specjalnym - panią profesor wspominał Przemysław Czapliński, literaturoznawca z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pytany o ocenę wkładu Marii Janion do polskiej humanistyki powiedział, że jej dorobek "jest zbyt rozległy, zbyt wielostronny i zbyt wartościowy, żebyśmy mogli stwierdzić, na czym ten jej wkład polega".

- To od dawna ewoluuje i będzie ewoluować. Maria Janion od wielu dekad jest jedną z największych i najważniejszych inspiratorek polskiego życia kulturalnego. Czasem wyobrażałem sobie, że jest odwrotnością wampira. Jeśli wampir może mieć jakieś swoje jasne i dobre wcielenie, to Maria Janion kimś takim od wielu dekad dla mnie była - mówił gość TOK FM.

Dalej profesor Czapliński wskazał, że "wampir to istota, która gryzie na śmierć i do śmierci" i wspomniał, że Maria Janion w wielu tekstach pisała o wampirycznej naturze romantyzmu. - Natomiast ona sama kąsała nas do życia. Jej teksty były zawsze wskazaniem jakiegoś szlaku myślowego, ale i duchowego. Potrafiła swoimi tekstami wytyczać nową ścieżkę myślenia i postępowania. To jest niesłychanie rzadkie - mówił literaturoznawca.

Zdaniem Czaplińskiego, profesor Janion w swoim pisaniu "przekraczała wąskie ramy czegoś, co nazywamy literaturoznawstwem czy historią literatury". - Cokolwiek pisała, wylewało się z ram, które tematycznie można było zakreślić: czy to dotyczyło polskiego romantyzmy, II wojny światowej, powstania warszawskiego czy relacji polsko-żydowskich. To zawsze było coś więcej. I w tym sensie nie da się ocenić wkładu Marii Janion do polskiej humanistyki, ponieważ to ona stworzyła częściowo nasze myślenie o polskiej humanistyce i naszą polską humanistykę - podsumował profesor.

Profesor Maria Janion była wyjątkową humanistką, historyczką literatury, idei i wyobraźni. Przez wiele lat była nauczycielem akademickim. Zawodowo związana między innymi z Instytutem Badań Literackich PAN, Uniwersytetem Gdańskim i Uniwersytetem Warszawskim. Profesor Janion wychowała wiele pokoleń polskich humanistów: pisarzy, publicystów, naukowców, wykładowców akademickich, dziennikarzy, wydawców i nauczycieli.

Maria Janion zajmuje w polskiej humanistyce miejsce szczególne. Stworzyła własne, bardzo osobiste i współczesne rozumienie romantyzmu. Po całych latach, gdy poezję romantyczną traktowano jak rodzaj nietykalnego skansenu historycznoliterackiego, jej "Gorączka romantyczna" (1975) była dla wielu objawieniem. Pod jej piórem romantyczne postaci ożywały, romantyczne rozumienie świata okazywało się nagle kluczem do zrozumienia współczesności. Maria Janion wyprowadziła romantyzm z getta pojęć historycznoliterackich, stworzyła z niego kategorię określająca pewien sposób myślenia, wartościowania świata, aktualny we wszystkich czasach i epokach.

W ujęciu Marii Janion romantyzm to przede wszystkim afirmacja wolności w każdym jej wymiarze. Może dlatego walczyła o uznanie w polskiej literaturze miejsca, jakie zajmowały grupy pod wieloma względami tej swobody pozbawione, jak kobiety, geje i Żydzi. Uchodząca za patronkę polskich feministek, autorka książki "Kobiety i duch inności" kilkakrotnie atakowała prawicowych polityków za gloryfikowanie męskiego i heteroseksualnego polskiego mitu narodowego. Protestowała przeciwko budowie pomnika Romana Dmowskiego w Warszawie, broniła artystki Doroty Nieznalskiej, w wywiadach protestowała przeciwko nazywaniu aborcji "zabijaniem życia".

"Mistrzyni"

Wspominała w wywiadach, że przez wiele lat pracowała od godz. 6 rano do północy, dopiero w ostatnich latach nieco rozluźniła ten reżim. Pisała ręcznie i oddawała wydawcom rękopisy. Jak sama wyznawała w wywiadach - żyła bardzo ascetycznie. Wśród studentów, którzy zapraszani byli do domu profesor, krążą legendy na temat liczby zgromadzonych tam książek. Sama Janion mawiała, że czasem łatwiej jej było pożyczyć książkę z biblioteki niż dokopać się do niej we własnym domu. Podobno w przedpokoju zgrupowana jest krytyka literacka i historia malarstwa, mniejszy pokój to romantyzm, gdzie zgromadzona jest również literatura ezoteryczna. Kuchnia to rejon Wielkiej Rewolucji Francuskiej, łazienka - beletrystyka, socjologia i filozofia.

Mistrzyni - tak mówili o prof. Marii Janion jej studenci. Jest ich już kilka pokoleń - uczestników głośnych seminariów na Uniwersytecie Gdańskim i Warszawskim oraz w Instytucie Badań Literackich PAN. Seminaria prowadzone przez Marię Janion przyciągały nie tylko polonistów - na tych zajęciach spotykali się studenci niemal wszystkich wydziałów humanistycznych.

W 2018 r. Janion uhonorowana została Nagrodą PEN Clubu im. Jana Parandowskiego. 

W 1980 r. przyznano jej Nagrodę Fundacji Jurzykowskiego w Nowym Jorku, a w 1991 r. otrzymała Nagrodę "Literatury" w dziedzinie eseistyki za książkę "Życie pośmiertne Konrada Wallenroda". W 1999 r. wręczono Janion Nagrodę Wielkiej Fundacji Kultury za rok 1998.

W 2007 r. otrzymała Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". W tym samym roku otrzymała specjalny Paszport "Polityki" dla kreatora kultury. Była laureatka Nagrody Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury "Splendor Gedanensis" za 2007 r.

W 2009 r. przyznano jej Nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W tym samym roku otrzymała Nagrodę "Hiacynt" przyznawana przez Fundację Równości, a rok później Nagrodę Specjalną Kongresu Kobiet.

W 2012 r. we Francji uhonorowano prof. Janion Narodowym Orderem Zasługi. W 2018 r. przyznano jej Nagrodę Polskiego PEN Clubu im. Jana Parandowskiego.

DOSTĘP PREMIUM