Obrońcy zwierząt donieśli na krakowskich dorożkarzy do prokuratury. Chodzi o zmuszanie koni do pracy w upale

Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt złożyło do prokuratury zawiadomienie o możliwości dręczenia koni dorożkarskich, a także niedopełnienia obowiązków przez władze miasta, poprzez m.in. brak zabezpieczenia działalności dorożkarskiej przed zagrożeniem epidemiologicznym.
Zobacz wideo

Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt (KSOZ) poinformowało w poniedziałek, że konie dorożkarskie mają być zmuszane do pracy w największe upały, co zagraża ich zdrowiu i życiu. Do złożonego do prokuratury zawiadomienia organizacja dołączyła ponad 30 filmów przedstawiających warunki pracy zwierząt.

Jak przekazało Stowarzyszenie, podkreślono w nim, że decyzja urzędu miasta o wznowieniu z początkiem lipca ruchu dorożek "okazała się wyjątkowo bezmyślna i okrutna". "W ostatnich tygodniach konie zmuszane są bowiem regularnie do pracy w temperaturach sięgających 30-40 stopni C, a zgodnie z regulaminem Urzędu Miasta Krakowa może się to odbywać nawet przez 12 godzin bez zagwarantowanego prawa do przerwy po kolejnych kursach" - czytamy w przesłanej informacji.

KSOZ wskazało również, że - w myśl przepisów prawnych - zabronione jest wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu. "Co więcej takie zachowanie uznano za formę znęcania się nad zwierzętami, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. I to właśnie na możliwość złamania tego przepisu wskazuje się w zawiadomieniu do prokuratury" - podała organizacja. Ponadto przypomniano, że w Krakowie już wcześniej dochodziło do wypadków - również śmiertelnych - z udziałem koni dorożkarskich.

W zawiadomieniu, jak podaje Stowarzyszenie, poruszono również kwestię "braku zabezpieczenia działalności dorożkarskiej przed zagrożeniem COVID-19", w okresie od początku lipca do chwili obecnej. "Zdaniem KSOZ, taka sytuacja jest absolutnie zdumiewająca i nie do zaakceptowania, zwłaszcza w obliczu wzrostu zachorowań w Krakowie, i może wynikać z niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych - urzędników Miasta Krakowa" - napisała organizacja.

"Liczymy nie tylko na rzetelne postępowanie prokuratorskie, ale także na opamiętanie władz Krakowa z prezydentem Jackiem Majchrowskim, który regularnie odrzuca nasze apele w sprawie poprawy losu koni dorożkarskich" - podkreśliła prezes KSOZ Agnieszka Wypych.

Stowarzyszenie przypomniało, że "domaga się całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami po ulicach Krakowa, nie tylko ze względu na upały, ale także z powodu wypadków komunikacyjnych czy smogu, tak jak uczyniono wcześniej m.in. w Barcelonie, Paryżu, Londynie, Rzymie i wielu innych miastach europejskich".

DOSTĘP PREMIUM