Kolczak zbrojny sfotografowany w Wielkopolsce. Jak wygląda jadowity pająk? Czy jest groźny?

Jadowity pająk został sofotografowany przez leśniczego w lesie pod Obornikamia w woj. wielkopolskim. Kolczak zbrojny - bo o niego chodzi - to gatunek występującego w Polsce pająka, którego jad może spowodować u człowieka zaburzenia zdrowia.
Zobacz wideo

Jak informuje poznańska "Gazeta Wyborcza" pojawienie się kolczaka zbrojnego w Wielkopolsce to "spora sensacja". Dlaczego? 

Jadowity pająk w Polsce. Gdzie występuje?

Kolczaki zbrojne to pająki typowe raczej dla południowej Europy, które - choć spotyka się je nawet w Szwecji czy Finlandii - są zwierzętami ciepłolubnymi. W Polsce spotyka się je rzadko i sporadycznie. Ich ulubionymi miejscami są nasłonecznione łąki, skraje lasów, nasypy oraz wydmy. 

Jak przekazała "GW" w lipcu kolczak zbrojny był widziany pod Wrocławiem, a ostatnio został sfotografowany przez leśniczego Marcina Kubiaka Nadleśnictwie Oborniki koło Poznania. Jak zaznaczył w rozmowie z dziennikiem Jarosław Bator z nadleśnictwa, obecność kolczaka zbrojnego w tym rejonie jest zaskoczeniem, ponieważ do tej pory go w tym rejonie nie było. 

"GW" przytacza dwie hipotezy dotyczące pojawienia się jadowitego pająka w Wielkopolsce. Mógł on zostać przywieziony przez kogoś powracającego z południa Europy np. w bagażu. 

Bator podaje jednak i drugą. "Zakładamy, że coraz częstsze pojawianie się tych pająków może się wiązać ze zmianami klimatu. Ciepłolubne gatunki śródziemnomorskie uaktywniają się również w Polsce. "Wygląda na to, że susza na południu Europy pcha tamtejsze zwierzęta na północ" - zauważa dziennik. 

Kolczak zbrojny. Jak wygląda i jak groźny jest jego jad?

Kolczak zbrojny to dość duży pająk o potężnych, czerwonych szczękoczułkach i mocnych zębach jadowych. Dzięki nim potrafią one boleśnie ugryźć oraz wstrzyknąć jad, który choć nie jest groźny dla życia człowieka, może spowodować komplikacje zdrowotne. "Ukąszenie kolczaka wywołuje objawy zatrucia, powstaje stan zapalny i człowiek odczuwa spory, piekący ból. To efekt działania hemolizyny białkowej, która wchodzi w skład jego jadu" - pisze "GW".

Dziennik dodaje, że ból i zapalenie mogą utrzymywać się dość długo, przechodzić w dreszcze, gorączkę i kilkudniowe osłabienie. "Objawy ukąszenia mogą utrzymywać się do dwóch tygodni, więc trzeba uważać" - czytamy. 

DOSTĘP PREMIUM