"Tęczowi Pogromcy Mitów" ruszają w Polskę. "Tour po strefie wolnej od LGBT"

"Tęczowi Pogromcy Mitów" to pomysł Stowarzyszenia "Marsz Równości" w Lublinie. Chodzi o edukowanie i pokazywanie, że osoby LGBT to konkretni ludzie - otwarci, tolerancyjni, uśmiechnięci.
Zobacz wideo

"Tęczowi Pogromcy Mitów" jako pierwsze miejsce swojej wizyty wybrali pod lubelski Świdnik, gdzie rada powiatu była jedną z pierwszych, które przyjęły uchwałę anty-LGBT. Jak piszą organizatorzy happeningu, chcą głównie edukować i obalać mity, rozsiewane przez prawicowych polityków i ich zwolenników. Ma być wesoło, kolorowo i... smacznie, bo przewidziano m.in. poczęstunek. Happening w Świdniku - w sobotę w samo południe na Placu Konstytucji. Kolejne weekendy to kolejne miejscowości. Szczegóły będą podawane na bieżąco na Facebooku.

Sądy przeciwko uchwałom anty-LGBT

Uchwały anty-LGBT zostały podjęte już przez blisko sto samorządów w całej Polsce - gminy, powiaty i województwa. Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zaskarżył część tych uchwał do sądów administracyjnych - w trzech sprawach już wygrał. Sądy nie miały wątpliwości, że uchwały są dyskryminujące i niezgodne z prawem. Do biura RPO właśnie dotarło uzasadnienie do wyroku sądu w Gliwicach - chodzi o uchwałę gminy Istebna. Sąd bardzo mocnymi argumentami rozprawia się z przegłosowanym przez radnych dokumentem. - Czapki z głów. Nie mam uwag. Wolne Sądy! - napisała na Twitterze mecenaska Anna Błaszczak - Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Sąd zwraca uwagę, że nie może być mowy o "ideologii LGBT", ale o konkretnych ludziach - mieszkańcach konkretnej gminy. "Po pierwsze owa ideologia LGBT w żaden sposób nie została dookreślona w uchwale. Nie jest to termin na tyle jasny i precyzyjny, a przynajmniej niekontrowersyjny, by można było posłużyć się nim w taki sposób, jak to zostało zrobione w zaskarżonej uchwale, czyli bez doprecyzowania. Stwierdzenie, że gmina będzie strefą wolną od ideologii LGBT rodzi proste pytanie, czyli od czego? (…)" - zastanawia się sąd.

Sąd rozwijając skrót LGBT dowodzi, że "poprzedzenie go słowem "ideologia" oznaczałoby, że wszystkie te osoby mają jedną, wspólną ideologię, czyli system uporządkowanych poglądów, idei, pojęć. "Nie ma podstaw do tego, by takie założenie przyjąć, tak jak nie ma podstaw do przyjęcia, że istnieje jedna ideologia właściwa wszystkim osobom heteroseksualnym".

Argumentuje, że nawet gdyby przyjąć, że jest tu jakaś "ideologia", "to trzeba mieć na względzie, że ideologia nie występuje w przyrodzie w stanie wolnym, w oderwaniu od ludzi". "Tłumaczenie, że LGBT to nie ludzie, a ideologia, jest przymykaniem oczu na rzeczywistość, kiedy nie chce się dostrzec pełnych konsekwencji takich słów" - stwierdzają w uzasadnieniu wyroku sędziowie Krzysztof Wujek, Anna Apollo i Barbara Brandys-Kmiecik. "(...) tak sformułowana uchwała Rady Gminy Istebna dotyczy ludzi z grona LGBT i ma dla nich skutek dyskryminujący, a ta dyskryminacja polega na wykluczeniu ze wspólnoty" - dowodzą sędziowie. Chodzi o dyskryminację ze względu na preferencje seksualne i tożsamość płciową.

"Tego rodzaju uchwała przyczynia się do stygmatyzacji ludzi z grona LGBT, wzmaga ich poczucie zagrożenia, krzywdzi ich" - przekonuje sąd. "Nie można zaakceptować posługiwania się przez organ władzy publicznej "zbitkami myślowymi" typu "ideologia LGBT" jako niosąca ze sobą "wczesną seksualizację dzieci", "homopropagandę", "atakowanie dzieci i rodziny" i kierowanie ich pod adresem obywateli lub grup obywateli, nawet jeśli w szerszej dyskusji społecznej jest to nagminne. Organowi władzy publicznej to nie przystoi" - czytamy w uzasadnieniu. 

DOSTĘP PREMIUM