Białystok. Cztery ofiary wybuchu w domu. "Drzwi i okna wyleciały"

Cztery osoby zginęły wskutek wybuchu, do którego w poniedziałek w południe doszło w jednym z domów jednorodzinnych w Białymstoku. - Najprawdopodobniej doszło do eksplozji gazu - poinformowała straż pożarna.
Zobacz wideo

Eksplozja miała miejsce w murowanym budynku 3-kondygnacyjnym, na miejscu jest dziesięć zastępów straży pożarnej, w tym grupa poszukiwawcza.

Rzecznik straży pożarnej w Białymstoku Paweł Ostrowski powiedział PAP, że cztery osoby (wśród nich jest dziecko) zostały wyniesione z budynku, ale ratownikom nie udało się przywrócić im czynności życiowych. - Tuż po godzinie 12 otrzymaliśmy informację o wybuchu gazu w budynku przy Kasztanowej. Gdy strażacy pojawili się na miejscu w obiekcie trwał pożar. Wyleciały drzwi i okna, więc wyglądało to na wybuch. W tej chwili pożar jest już ugaszony. Prowadzimy wentylację i szykujemy się do stabilizacji części konstrukcyjnej obiektu - relacjonował Ostrowski. 

Dodał, że teren został przeszukany i wszystko wskazuje na to, że nie ma tam innych poszkodowanych. Strażacy na miejscu nie znaleźli żadnej butli z gazem. - Rozpoznanie w trakcie pożaru wskazało na instalację gazową. Gdy strażacy dotarli na miejsce to zakręcili gaz w zewnętrznej skrzynce. Na miejscu jest ekipa dochodzeniowa policji, która będzie ustalać szczegóły tego zdarzenia - informował Ostrowski. 

DOSTĘP PREMIUM