Awaria Czajki. "Wszystko wskazuje na to, że cały projekt rurociągu, wykonanie i być może materiały były wadliwe"

- W tym roku dokonaliśmy dwóch przeglądów. Jeden miał miejsce w maju. Drugi zakończył się w piątek, a w sobotę mieliśmy awarię - mówiła o usterce rurociągu do oczyszczalni Czajka Karolina Gałecka. Rzeczniczka warszawskiego ratusza w TOK FM wskazała, że priorytetem dla miasta jest obecnie zatrzymanie zrzutu ścieków do Wisły.
Zobacz wideo

Niemal równo rok po awarii systemu przesyłowego do oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie doszło do kolejnej usterki. Ścieki z lewobrzeżnej części stolicy od sobotniego popołudnia znów trafiają wprost do Wisły. Główny Inspektor Sanitarny w poniedziałek wydał komunikat, w którym ostrzegał przed kąpaniem się w rzece oraz uprawianiem sportów wodnych na odcinku od Warszawy w stronę Gdańska. 

Gościem Popołudnia TOK FM była rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka. Przypomniała, że po pierwszej awarii naprawione zostało 106 metrów układu przesyłowego, a oprócz tego regularnie sprawdzany był cały układ. - W tym roku dokonaliśmy dwóch przeglądów. Jeden miał miejsce w maju. Drugi zakończył się w minionym tygodniu, trwał od 24 do 28 sierpnia, czyli tak naprawdę w piątek zakończył się przegląd, a w sobotę mieliśmy awarię - przyznała Gałecka. - Z tych ekspertyz wynikało jednoznacznie, że nie ma żadnych awarii, żadnych odprysków, urządzenia funkcjonują sprawnie i nie ma żadnego powodu do niepokoju. Z naszej strony to było wielkie zaskoczenie, kiedy w sobotę, dzień po skończonym przeglądzie, okazało się, że ponownie mamy awarię układu przesyłowego - dodała.

Gałecka podała, że "ze wstępnych informacji" wynika, iż do awarii tym razem doszło na innym odcinku rury, nie tym, który był naprawiany rok temu. Wciąż nieznana jest dokładna przyczyna usterki. Rzeczniczka wskazała, że na miejscu pracują eksperci z Politechniki Warszawskiej i Politechniki Krakowskiej, którzy "szacują rozmiar awarii". Urzędniczka podkreśliła też, że tym, co różni tegoroczną sytuację od ubiegłorocznej, jest aura. - W zeszłym roku mieliśmy dość suchą pogodę, nie było opadów. W związku z tym szybciej udało się odpompować wodę i oszacować rozmiar awarii. W tym roku mamy obfite opady deszczu, co powoduje, że odpompowanie wody z tunelu odbywa się wolniej - powiedziała.

Na poniedziałek zapowiedziane jest kolejne posiedzenie sztabu kryzysowego oraz konferencja prasowa. 

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

Awaria w Czajce. Będzie tymczasowy rurociąg

- To, co w tym momencie jest niezwykle pilne, to budowa tymczasowego systemu przesyłowego ścieków, żeby jak najszybciej zatrzymać ich zrzut - mówiła w TOK FM Gałecka. Trzeba zbudować tymczasowy rurociąg do transportu ścieków z lewobrzeżnej części Warszawy do oczyszczalni (która znajduje się po prawej stronie Wisły). W weekend prezydent miasta Rafał Trzaskowski podawał, że jednym z wariantów jest ułożenie tej rury na moście Północnym. Drugim - puszczenie jej po dnie Wisły.

Na konferencji prasowej już w poniedziałek prezydent oznajmił, że podjęto decyzję, "aby system przesyłu ścieków był pod Wisłą". - Od kilku dni prowadzimy rozmowy z firmami, które mogłyby się podjąć tego zadania. Dzisiaj firmy mają nam złożyć w godzinach wieczornych dokładne oferty. Wtedy będziemy mogli mówić o czasie wykonania tego typu prac - podał Trzaskowski.

Tymczasowy rurociąg ma być ułożony z kolei - podobnie jak rok temu - na moście pontonowym. - Zwróciłem się do premiera o udostępnienie mostu pontonowego, by ułożyć na nim tymczasowy rurociąg i zatrzymać wyciek. My będziemy pracować nad uruchomieniem przesyłu ścieków rurami stalowymi pod Wisłą. Wybierzemy firmę, która zrobi to jak najszybciej - mówił prezydent.

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk poinformował z kolei, że we wtorek w KPRM odbędzie się posiedzenie sztabu kryzysowego w związku z sytuacją w oczyszczalni ścieków "Czajka".

Awaria za awarią

Dlaczego doszło do awarii? Czajka nie jest przecież starą oczyszczalnią, jej budowa zakończyła się osiem lat temu. Przygotowania do tej budowy ruszyły jednak znacznie wcześniej, mniej więcej w połowie lat 90. I to właśnie "w decyzjach, które zapadły kilkanaście lat temu" warszawski ratusz dopatruje się możliwych przyczyn tej i ubiegłorocznej awarii. - Wszystko wskazuje na to, że cały projekt rurociągu, wykonanie i być może materiały użyte do budowy były wadliwe - powiedziała w TOK FM Karolina Gałecka. - Nie ulega już żadnej wątpliwości, że mamy do czynienia z wadą systemową - mówił w niedzielę na konferencji sam Trzaskowski.

Coraz częściej słychać też krytykę decyzji rady miasta z 1999 roku, by zamiast budowy oddzielnej oczyszczalni dla lewobrzeżnej stolicy - rozbudowywać Czajkę.  

Warszawskie struktury Zielonych wydały w niedzielę komunikat, w którym wzywają władze stolicy do "pilnego rozpoczęcia prac projektowych zmierzających do zmiany polityki infrastrukturalnej w zakresie oczyszczania ścieków".

Zdaniem Zielonych, Warszawa potrzebuje większej liczby mniejszych oczyszczalni. "Te prace projektowe są tym pilniejsze, że wydajność oczyszczalni Czajka osiągnie swoje maksimum za kilkanaście lat. To czas potrzebny na stworzenie mądrej koncepcji, zaprojektowanie i zbudowanie nowej warszawskiej infrastruktury" - podkreślają działacze partii.

Czy woda w Warszawie jest zdatna do picia?

Podobnie jak rok temu, tak i teraz władze miasta zapewniają, że warszawska kranówka - mimo usterki w Czajce - jest zdatna do picia. "Awaria miejskiego układu przesyłowego oczyszczalni ścieków nie ma żadnego wpływu na jakość warszawskiej kranówki. Woda spełnia rygorystyczne wymogi, a jej skład jest codziennie kontrolowany, na każdym etapie uzdatniania" - oznajmiło Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.

Ujęcia kranówki dla miasta znajdują się pod dnem Wisły i są zlokalizowane między 506 a 509 km na rzece. Jest to 10 km wcześniej od miejsca kontrolowanego zrzutu nieczystości do rzeki, który odbywa się poniżej, na wysokości 519 km.

DOSTĘP PREMIUM