Wicerzecznik Porozumienia złożył zawiadomienie do prokuratury. Chodzi o "Margot Boską"

Wicerzecznik Prozumienia Jarosława Gowina Jan Strzeżek złożył w poniedziałek zawiadomienie do prokuratury w związku z obrazą uczuć religijnych, jaką miał być opublikowany w mediach wizerunek Matki Boskiej z twarzą Margot, aktywistki LGBT+.
Zobacz wideo

- Spotykamy się pod Prokuraturą Rejonową Warszawa Śródmieście dlatego, że w ostatnich dniach ci, którzy o tolerancji krzyczą najgłośniej nie chcą sami swoich zasad stosować. Część działaczy lewicowych, działaczy związanych ze środowiskiem LGBT, zaczęło kolportować następującą grafikę, przedstawiającą lewicowego aktywistę Michała Sz., posługującego się pseudonimem "Margot", przedstawiając go jako Matkę Boską. Ten aktywista, który został w ostatnich dniach wypuszczony z aresztu, wrócił i z powrotem zaczął robić to, co robił przed aresztowaniem. Zaczął atakować większość, która utożsamia się z wartościami katolickimi - powiedział warszawski radny Jan Strzeżek, który jest też wicerzecznikiem Porozumienia Jarosława Gowina. Polityk zaprezentował wydruk w wizerunkiem Matki Boskiej z twarzą Margot - aktywistki LGBT+ - zatułowany jako "Margot Boska".

Radny nazwał grafikę "obrzydliwą". Według polityka "propagować" miał ją Łukasz Olszewski, asystent poseł Agnieszki Dziemianowicz-Bąk (Razem) oraz "strony, które nazywają się "Polski Znak Bylejakości".

- Dzisiaj składam zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa z artykułu 196 kodeksu karnego, który mówi o obrazie uczuć religijnych. W przypadku tego artykułu najwyższym wymiarem kary jest kara dwóch lat pozbawienia wolności i mam nadzieję, że prokuratura, a następnie sąd nie będą bały się, żeby taka osoba, która te grafiki kolportuje została ukarana karą wyższą niż kara grzywny czy karą zawieszenia wolności - dodał.

Środowisko określił jako "wyjątkowo agresywne" które "nie boi się atakować większości wyznającej katolickie wartości". - Powinny zostać w końcu pokazowo ukarane. Mam wrażenie, że ta sytuacja jest idealną, żeby prokuratura, a następnie sąd zastosowały karę bezwzględnego pozbawienia wolności - przekazał.

Strzeżek zaznaczył, że nie oczekuje ścigania każdej osoby, która udostępniła grafikę za pośrednictwem internetu, ale autorów "którzy kryją się pod stronami "Polski Znak Bylejakości".

- Autorzy, gdy dowiedzieli się, że planuję złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, natychmiastowo usunęli stronę. Myśleli, że będac anonimowym w internecie, nie może ich dosięgnąć prawo. Są w błędzie - powiedział radny.

Dodał, że zawiadomienie do prokuratury składa w imieniu własnym oraz mieszkańców, którzy wybrali go na radnego w wyborach samorządowych. Strzeżek powiedział, że za pośrednictwem mediów społecznościowych odezwało się do niego kilkanaście osób z dzielnicy Śródmieście oraz "wiele osób z kraju, z którymi nie jest związany mandatem wyborczym". Osoby te miały prosić o interwencję w sprawie Margot.

Wicerzecznik Porozumienia wyraził nadzieję, że "prokuratura pokaże, że jest w stanie bronić wartości religijnych większości". Po zakończeniu konferencji polityk udał się do prokuratury złożyć zawiadomienie.

DOSTĘP PREMIUM