"Superniania" zbiera podpisy ws. odwołania Pawlaka z funkcji RPD. "Kompromituje jeden z najważniejszych urzędów"

"W związku z faktem, iż pan Mikołaj Pawlak nieustannie kompromituje jeden z najważniejszych urzędów w RP, urząd Rzecznika Praw Dziecka proszę o poparcie mojej petycji w sprawie odwołania go z tego zaszczytnego stanowiska" - apeluje Dorota Zawadzka, psycholożka rozwojowa.
Zobacz wideo

Dorota Zawadzka, psycholożka znana m.in. z dawnego programu "Superniania" stworzyła internetową petycję ws. odwołania Mikołaja Pawlaka ze stanowiska Rzecznika Praw Dziecka. W ciągu pierwszych kilkunastu godzin apel poparło ponad 3 tysiące osób. Zawadzka podaje, że chce uzbierać 100 tysięcy podpisów. 

W piśmie psycholożka wymienia kilka argumentów, które jej zdaniem przesądzają o tym, że Pawlak nie powinien pełnić "jednego z najważniejszych urzędów" w Polsce. Zwraca uwagę m.in., że "pan Pawlak nie posiada legitymacji od organizacji pozarządowych oraz młodzieży", że nie ma "wymaganego co najmniej pięcioletniego doświadczenia w pracy z dziećmi lub na ich rzecz" i że "różnicuje klaps od bicia". W tym ostatnim punkcie Zawadzka odnosi się do słynnego wywiadu z Mikołajem Pawlakiem w "DGP", w którym Rzecznik Praw Dziecka stwierdził, że "klaps nie zostawia wielkiego śladu" i "trzeba rozróżniać, czym jest klaps, a czym bicie".

"Pan Pawlak mówi, że "idea LGBT jest sprzeczna z polskim rozumieniem patriotyzmu" - odbierając młodym ludziom ich wartości i godność" - pisze dalej Zawadzka. Wypomina mu również, że "nie reagował na dewastacyjną deformę edukacji autorstwa PiS i Anny Zalewskiej". Argumentów jest znacznie więcej, a całą petycję można znaleźć tu.

Po słowach o edukatorach seksualnych do rezygnacji z funkcji RPD Mikołaja Pawlaka wezwały także posłanki Lewicy. Zaapelowały także, aby jeśli zna przypadki, że jakieś środki podawane są dzieciom, informował prokuraturę.

Mikołaj Pawlak jest Rzecznikiem Praw Dziecka od grudnia 2018 roku. Wybrali go posłowie PiS, przy sprzeciwie posłów opozycji, zarzucających mu niespełnienie ustawowego warunku wykazania pięciu lat doświadczenia w pracy z dziećmi (wcześniej funkcję tę sprawował Marek Michalak). 

Sporo kontrowersji wywołały słowa Mikołaja Pawlaka z ostatniego wywiadu dla TVN24. Rzecznik mówił o edukacji seksualnej w szkołach. "Edukacja jest zarezerwowana dla nauczycieli, którzy mają odpowiednie kompetencje pedagogiczne i wiedzę (...). A czy zagwarantujemy, że wpuszczamy edukatorów do 20 tysięcy szkół i [że nie - przyp. red.] będą wprowadzali takie treści, jak chociażby w Poznaniu, że wychwytują dziecko rozchwiane, zaniedbane, któremu dają jakieś środki farmakologiczne, żeby zmieniać jego płeć bez wiedzy i zgody rodziców i lekarzy? Właśnie temu zapobiegamy, żeby to się nie działo" - powiedział. 

Pawlak mówił też o początku roku szkolnego. Wyraził nadzieję, że dzieci będą zachowywać dystans, a do tego uczniowie będą nosić "modne maseczki". "Myślę, że wszyscy jesteśmy w miarę przygotowani do tego wielkiego wyzwania (…) A tam, gdzie potrzeba, tam stolarze powinni ciąć ławki na pół i w ten sposób powinny być przygotowywane szkoły. Jeśli trzeba to zrobić teraz, bardzo dobrze, bo stolarze będą mieli co robić" - ocenił RPD.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM