Rodzic nie będzie wnosił skarg i zażaleń w związku z koronawirusem? Kuratorka oświaty zapowiada interwencję

Kurator Barbara Nowak - po informacji uzyskanej od radia TOK FM - podejmie interwencję w szkole, w której rodzice dostali do podpisu kontrowersyjne zaświadczenia. Chodzi o dokument, że gdyby ich dziecko lub oni sami zakazili się koronawirusem, nie będą wnosić żadnych skarg i zażaleń.
Zobacz wideo

Chodzi o sprawę, o której opowiedziała nam jedna ze słuchaczek - mama ucznia Zespołu Szkół Ogólnokształcących Integracyjnych nr 7 w Krakowie. Dostała do podpisania szereg dokumentów, a wśrod nich oświadczenie o pobycie dziecka w szkole. "Oświadczam, że oddając dziecko pod opiekę szkoły działającej w czasie stanu pandemii COVID19: jestem świadomy/świadoma istnienia licznych czynników ryzyka grożących zarażeniem się COVID 19 a) dziecku; b) rodzicom/ opiekunom; c) innym domownikom i w przypadku zachorowania nie będę wnosił skarg i zażaleń".

Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty, przekazała nam, że "brak jest podstaw prawnych do działań wdrożonych przez szkołę". Jak dodała, kurator podejmie w tej sprawie interwencję. 

Dostaliśmy również odpowiedź Ministerstwa Edukacji Narodowej w tej samej sprawie. "W obowiązującym systemie prawnym nie istnieje podstawa prawna zobowiązująca rodzica do podpisywania oświadczenia "o świadomości ryzyka i zrzeczeniu się ewentualnych roszczeń w przypadku zakażenia koronawirusem” - napisała w przesłanym nam mailu Anna Ostrowska, rzeczniczka MEN.

Dodała, że nawet, jeśli rodzic takie oświadczenie podpisze, to nie pozbawia go to  możliwości występowania na drogę sądową z powództwem o odszkodowanie w przypadku zakażenia koronawirusem, bo "podpisane przez rodzica oświadczenie jest bezskuteczne".

- Ocena zasadności takiego roszczenia będzie każdorazowo przedmiotem rozstrzygnięcia właściwego sądu - informuje Anna Ostrowska.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM