Ekspert o zakazie lotów do 44 krajów: Proste, ale dość radykalne rozwiązanie

W krajach europejskich stosuje się różne ograniczenia w podróżowaniu. W Polsce postawiono na dość radykalne i wyjątkowe rozwiązanie, czyli zakaz lotów bezpośrednich - komentował w TOK FM Piotr Żakowiecki, starszy analityk ds. zdrowotnych w Polityce Insight. Wprowadzony przez Polskę zakaz lotów skrytykowała Komisja Europejska.
Zobacz wideo

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów od środy do 15 września będzie obowiązywać zakaz międzynarodowych połączeń lotniczych do 44 krajów m.in. do Hiszpanii, Malty, Mołdawii, Czarnogóry, czy Stanów Zjednoczonych. Warunkowo zakaz nie będzie stosowany do czarterów wykonujących loty na zlecenie organizatora turystyki. Jak mówił w TOK FM Piotr Żakowiecki, starszy analityk ds. zdrowotnych w Polityce Insight, w każdym unijnym kraju istnieje jakaś forma ograniczeń dotyczących podróżowania. – Jednak zazwyczaj to forma kwarantanny po przylocie z danego kraju, czy tak jak w Niemczech i Francji – test po przylocie. Tutaj postawiono na dość radykalne i wyjątkowe rozwiązanie, czyli zakaz lotów bezpośrednich – oceniał Żakowiecki. Podkreślał, że jednocześnie taki zakaz jest prosty w egzekucji. – Także mało kosztowny dla instytucji publicznych, bo nie trzeba robić testów. Gorzej dla branży turystycznej i lotniczej. Dla nich to dość ostre narzędzia – wskazywał ekspert i dodawał: Jednak dlaczego zdecydowano się na takie narzędzie kontrolowania pandemii, tego w oficjalnych dokumentach nie znajdziemy.

Chcesz posłuchać całej rozmowy? Za 5 zł odblokujesz wszystkie podcasty

Mimo wszystko Żakowiecki znalazł jedno novum w rozporządzeniu o lotach, które może wskazywać na to, że decyzje podejmowane są w racjonalny sposób. – W końcu pojawiło się kryterium, które wskazuje, że kraj powinien znaleźć się na liście. To 14-dniowa skumulowana liczba zachorowań na Covid-19 na 100 tys. osób w danym państwie. Podobne kryterium stosuje się też w kontekście umieszczania powiatów na liście żółtej lub czerwonej. W przypadku zagranicy to liczba 60 przypadków na 100 tys. osób. Takie kraje jak Hiszpania – 220, czy Malta i Rumunia je wypełniają – mówił gość TOK FM.

W ostatniej chwili z listy wypadły dwa popularne państwa wśród polskich turystów – Francja i Chorwacja. – Pomimo wyższej liczby zachorowań na 100 tys. obywateli, około 80-90, na tej liście ich nie ma. Dlaczego? – Trudno powiedzieć. Jest trochę tak, że w różnych aspektach zarządzania pandemią, założenia są trochę sztuką, a nie nauką. Choć gołe liczby wskazują jednoznacznie, to jednak konkretna sytuacja epidemiczna, czy charakter ognisk, pozwala na odstępstwa od reguł. Mimo wszystko, pojawienie się tego kryterium to spory postęp – podsumował ekspert.

Komisja Europejska krytykuje zakaz

Komisja Europejska krytykuje wprowadzony przez Polskę  zakaz lotów dotyczący niektórych krajów. Jak mówił w czwartek rzecznik KE Christian Wigand, są inne środki, które są bardziej odpowiednie, by powstrzymywać rozprzestrzeniania się choroby. 

Wigand zaznaczył w stanowisku przekazanym PAP, że zgodnie z prawem UE ograniczenia lotów "muszą być konieczne i proporcjonalne". Jest też obowiązek zgłoszenia takich decyzji KE i innym państwom członkowskim UE. Bruksela otrzymała zawiadomienie od władz w Warszawie, które dotyczy zakazu do państw unijnych (Hiszpanii, Luksemburga, Malty i Rumunii) w środę.

"Komisja jest co do zasady zdania, że inne środki, takie jak zachowanie dystansu fizycznego, śledzenie kontaktów i stosowanie środków higieny, są bardziej odpowiednie, by powstrzymywać rozprzestrzenianie się choroby niż ograniczenia lotów jako takie" - wskazał Wigand.

Jak podkreślił, KE wzywa do przyjęcia wspólnego podejścia w całej UE w oparciu o wytyczne Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), które przedstawia obiektywną sytuację epidemiologiczną w całej Unii.

Dodał, że KE od początku kryzysu związanego z Covid-19 jest w bliskim kontakcie z państwami członkowskimi, w szczególności z organami lotnictwa cywilnego, by monitorować zmiany dotyczące ograniczeń lotów.

Polski rząd zwraca z kolei uwagę, że wykaz państw i terytoriów objętych zakazem, został sporządzony w oparciu o dane publikowane przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób według stanu na 24 sierpnia 2020 roku i uwzględnia 14-dniową skumulowaną liczbę zachorowań na 100 tys. osób przy współczynniku przekraczającym 60.

We wtorek KE zwróciła się do władz Węgier w sprawie zamknięcia przez ten kraj granic zewnętrznych w związku z pandemią. Bruksela uważa, że przez wyłączenie z restrykcji obywateli państw Grupy Wyszehradzkiej (V4) Budapeszt dyskryminuje obywateli innych państw UE.

"LOT będzie potrzebował pomocy z zewnątrz"

Zarząd PLL LOT dokonuje nadludzkich wysiłków, żeby ustabilizować sytuację finansową firmy; nie mam żadnej wątpliwości, że będzie potrzebne tutaj wsparcie zewnętrzne - powiedział wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

- Zamrożenie ruchu lotniczego w oczywisty sposób przełożyło się na sytuację spółki. Zarząd LOT rzeczywiście dokonuje nadludzkich wysiłków, żeby ustabilizować sytuację finansową firmy. Nie mam żadnej wątpliwości, że będzie potrzebne tutaj wsparcie zewnętrzne. Wsparcie zewnętrzne, którego wysokość będzie uzależniona od działań, które zarząd w tej chwili skutecznie podejmuje, czyli racjonalizacji wydatków, renegocjacji umów leasingowych - powiedział w środę Sasin w telewizji wPolsce. pl.

Jak mówił, w związku z epidemią, w obecnej sytuacji "nie możemy sobie pozwolić na to, aby te wydatki stałe były tak wysokie jak dotychczas". "Wtedy będziemy podejmować decyzję o tym, ile tych pieniędzy do LOT musi trafić".

Sasin przypomniał, że pomoc publiczna za każdym razem musi uzyskać zgodę w Komisji Europejskiej. - W przypadku linii lotniczych to jest dosyć powszechna praktyka w tej chwili w Europie. Nie ma linii, które nie byłyby dotknięte w Europie nową sytuacją, wiele firm już pomoc publiczną uzyskało w tej chwili od rządów swoich krajów. I w przypadku LOT też tak będzie - zapewnił Sasin.

DOSTĘP PREMIUM