Koronawirus wyciął wesela i... śluby. W maju i kwietniu aż o 70 proc. mniej zawieranych małżeństw

Jak nie może być wesela, to nie bierzemy ślubu; w kwietniu i maju liczba zawieranych małżeństw była aż o ponad 70 proc. mniejsza niż rok wcześniej - podaje wtorkowa "Gazeta Wyborcza".
Zobacz wideo

Gazeta przywołuje analizę kierownika Katedry Socjologii Stosowanej i Pracy Socjalnej na Uniwersytecie Łódzkim, prof. Piotra Szukalskiego. Opiera się ona na danych GUS na temat liczby małżeństw zawartych od stycznia do czerwca w tym i ubiegłym roku.

Jak czytamy w "GW", w marcu, gdy nastąpił lockdown, liczba zawieranych małżeństw spadła prawie o jedną piątą. W kwietniu spadek był jeszcze większy - zawarto tylko 3,5 tys. małżeństw, podczas gdy rok wcześniej było ich 9 tys.

Niewiele więcej ślubów było w maju: 4 tys. w stosunku do 15,7 tys. rok wcześniej. W czerwcu, kiedy kraj zaczął się ponownie otwierać i możliwe stało się organizowanie wesel, zawarto 15 tys. małżeństw - wobec 26,5 tys. rok wcześniej. Gazeta podkreśla, że w sumie liczba zawieranych małżeństw spadła w pierwszym półroczu o połowę. "Zawierano głównie małżeństwa cywilne, w tym powtórne, bo w ich przypadku słabsze jest przywiązanie do uroczystości" - powiedział "GW" prof. Szukalski.

Warto też zwrócić uwagę, że wiele par - ze względu na lockdown - zdecydowało się po prostu na przełożenie uroczystości na jesień czy rok 2021. 

Dziennik zauważa, że w pierwszym półroczu 2020 r. spadła też liczba orzekanych rozwodów - o 31,6 proc., a liczba separacji - prawie o połowę. To - jak mówi prof. Szukalski - pokazuje, jak bardzo lockdown wpłynął na pracę sądów.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM