"Poniżające traktowanie, brutalne zachowanie niektórych policjantów". Jest raport w zw. z zatrzymaniami po areszcie dla "Margot"

Sposób traktowania osób zatrzymanych przez policję po aresztowaniu "Margot" stanowił poniżające traktowanie; w niektórych przypadkach kumulacja dolegliwości wypełniła znamiona nieludzkiego traktowania - wynika z końcowego raportu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.
Zobacz wideo

Do aresztowania aktywisty LGBT Michała Sz. przedstawiającego się jako "Margot" doszło na początku sierpnia. W związku z tą decyzją przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się protest. Protestujący przeszli na Krakowskie Przedmieście, gdzie doszło do starć z policją - zaatakowany został m.in. radiowóz. Policja zatrzymała łącznie 48 osób. Wszyscy usłyszeli zarzuty czynnego udziału w zbiegowisku.

O nieprawidłowościach w tym zakresie działający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur informował od razu po tym zdarzeniu. W środę na stronie RPO opublikowano pełny, 38-stronnicowy raport na ten temat. Na podstawie przeprowadzonych czynności KMPT wydał 25 zaleceń adresowanych do ministra spraw wewnętrznych i administracji, ministra zdrowia i Komendanta Stołecznego Policji.

Raport powstał w wyniku wizytacji "ad hoc" policyjnych miejsc zatrzymań podległych Komendzie Stołecznej Policji. 8 sierpnia przedstawiciele KMPT przeprowadzili je w sześciu Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych (PdOZ) w Warszawie i Piasecznie, rozmawiali także z 33 spośród 48 osób zatrzymanych.

"Poniżające traktowanie"

W ocenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur sposób traktowania zatrzymanych przez policję stanowił poniżające traktowanie, a w niektórych przypadkach kumulacja dolegliwości wypełniła znamiona nieludzkiego traktowania.

Ujawnione nieprawidłowości dotyczą traktowania zatrzymanych, dostępu do pomocy prawnej oraz badań lekarskich, a także prawa do poinformowania osoby trzeciej o zatrzymaniu oraz prawa do informacji i możliwości złożenia skarg.

Z raportu wynika m.in., że wśród zatrzymanych znalazły się osoby, które nie uczestniczyły czynnie w zgromadzeniu. Przedstawiciele KMPT otrzymali także informacje na temat brutalnego zachowania niektórych policjantów, w tym o pobiciu jednej z osób w radiowozie. Według raportu część funkcjonariuszy zwracała się do osób zatrzymanych w sposób niecenzuralny, wypowiadając homofobiczne i transfobiczne komentarze. Część zatrzymanych przesłuchiwana była w nocy, a czas między zatrzymaniem a rozpoczęciem czynności na komisariatach wynosił w niektórych przypadkach ponad 5 godzin.

Jak podaje RPO, w kilku przypadkach o możliwości skorzystania z pomocy prawnej zatrzymani dowiadywali się już po podpisaniu protokołu zatrzymania i złożeniu wyjaśnień. Części z nich uniemożliwiono sprawdzenie listy kontaktów w telefonie i przekazanie numeru do osoby bliskiej. Ponadto nie wszystkie osoby zostały zbadane przez lekarza, nawet jeśli taka konieczność wynikała z obowiązujących przepisów, a trzy osoby, z którymi przedstawiciele KMPT przeprowadzili rozmowy, miały na ciele widoczne obrażenia, jednak nie poddano ich badaniu.

Długa lista zaleceń

Wśród zaleceń dla szefa MSWiA znalazło się m.in. wprowadzenie efektywnego systemu pomocy prawnej zapewniającego dostęp do adwokata od pierwszych chwil zatrzymania, wprowadzenie obowiązku przeprowadzania badań lekarskich każdej osoby zatrzymanej przez funkcjonariuszy policji oraz wprowadzenie obowiązku badania osób zgłaszających zaburzenia psychiczne przez lekarzy psychiatrów.

Najwięcej, bo aż 18 rekomendacji skierowanych jest do Komendanta Stołecznego Policji. Mowa w nich m.in. o zapewnieniu odbywania spotkań osób zatrzymanych z obrońcą w warunkach poufności, starannym dokumentowaniu obrażeń, które posiadają osoby zatrzymane, a także zapewnieniu, by wszystkie osoby zatrzymane były informowane o przysługujących im prawach od samego początku pozbawienia wolności.

Inne zalecenia dotyczą bezwzględnego przestrzegania przez funkcjonariuszy obowiązku traktowania osób zatrzymanych w sposób respektujący ich godność, stosowania kajdanek tylko wtedy, gdy wyraźnie uzasadnia to ocena ryzyka oraz zaprzestania praktyki rutynowej kontroli osobistej zatrzymanych.

W ubiegłym tygodniu z informacją szefa MSWiA na temat zatrzymań aktywistów zapoznała się sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych. Przedstawiciele resortu i policji zapewniali, że interwencje przebiegały prawidłowo; podkreślali ponadto, że zatrzymania nie były motywowane politycznie. "Nikt z kierownictwa politycznego nie wydawał policji żadnych poleceń w zakresie sposobu czy w ogóle w zakresie podejmowania interwencji" - zapewnił wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

DOSTĘP PREMIUM