Deweloper chce zabudować otulinę rezerwatu i powołuje się na "antycovidową" ustawę. Wiceminister zabiera głos

Deweloper chce zabudować działki na terenie rezerwatu w otulinie Kampinowskiego Parku Narodowego. Twierdzi, że pozwala mu na to ustawa "antycovidowa", bo nowe budynki mają być przeznaczone dla osób znajdujących się na kwarantannie. Okoliczni mieszkańcy protestują. Głos zabrało także Ministerstwo Rozwoju.
Zobacz wideo

Rezerwat Łosiowe Błota to malowniczy i cenny przyrodniczo teren w Lesie Bemowskim, w obrębie otuliny Kampinoskiego Parku Narodowego. Leży na terenie gminy Stare Babice, tuż za granicami Warszawy. To właśnie to miejsce zabudować chce prywatny inwestor Sawa Solec Residence. Jak twierdzi, powstać mają tu domy przeznaczone dla osób, które odbywają kwarantannę w związku z koronawirusem. Deweloper powołuje się na "regulacje prawne zawarte w tzw. tarczy antycovidowej, dające możliwość szybkiej i maksymalnie odbiurokratyzowanej realizacji inwestycji związanych ze zwalczaniem pandemii koronawirusa oraz jej skutków". Przepis ten pozwalał na budowę obiektów związanych z walką z pandemią bez konieczności trzymania się m.in. prawa budowlanego.

Rezerwat Łosiowe Błota znajduje się w Lesie Bemowskim pod WarszawąRezerwat Łosiowe Błota znajduje się w Lesie Bemowskim pod Warszawą Google Maps

Pomysłowi sprzeciwiają się władze Starych Babic i okoliczni mieszkańcy, którzy w sobotę zorganizowali protest przeciwko inwestycji. Przyszło ponad sto osób. Mieli transparenty z hasłami takimi jak: "Łapy precz od lasu", "Łosie - tak, deweloperzy - nie".

- Ten teren od lat był użytkowany przez zwierzynę (...) niech dalej będzie użytkowany przez zwierzynę, a nie zabudowany! Nie pozwólmy na to - mówił podczas protestu wójt Starych Babic Sławomir Sumka.

Mieszkańcy zwracali uwagę, że nie pierwszy raz inwestor próbuje zabudować tereny rezerwatu. Kilka miesięcy temu próbował postawić tam osiedle na podstawie tzw. Lex deweloper. Dlatego mieszkańcy obawiają się, że tym razem również - pod przykrywką walki z COVID-19 - deweloper będzie dążył do budowy normalnego osiedla mieszkaniowego. 

Wiceminister o budowie: Niedopuszczalna sytuacja

Do sprawy inwestycji odniósł się wiceminister rozwoju Robert Nowicki. - Niedopuszczalna jest sytuacja, w której nieuczciwi inwestorzy dla własnych korzyści wykorzystują przepis ustawy covidowej mający chronić ludzi; przepis tej ustawy nie dotyczy osiedla budowanego w otulinie rezerwatu Łosiowe Błota - podał w rozmowie z PAP.

Jak poinformował doprecyzował, intencją artykułu 12 ust. 1 ustawy "antycovidowej", na którą powołuje się inwestor, była możliwość skorzystania z niego w okolicznościach zagrożenia życia lub związanych z przeciwdziałaniem sytuacji kryzysowych związanych z COVID-19. W jego ocenie, niedopuszczalne jest zatem rozpoczęcie budowy obiektu budowlanego, którego art. 12 ust. 1 wyżej wymienionej ustawy nie dotyczy.

- Powoływanie się na ten artykuł dopuszczalne jest w wyjątkowych przypadkach, wymagających szczegółowego uzasadnienia i wskazania właściwej podstawy realizowanej inwestycji. Jeśli chodzi o sprawę budowy osiedla w Lesie Bemowskim, 9 września Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego zlecił organom - wojewódzkiemu i powiatowemu - skontrolowanie sytuacji. Kontrolerzy nie zostali wpuszczeni na teren inwestycji, jednak za pomocą drona dokonano oględzin terenu i na tej podstawie stwierdzono, że budowa nie została rozpoczęta - wskazał Robert Nowicki.

Poinformował, że sprawa jest dogłębnie badana we współpracy z Głównym Inspektorem Nadzoru Budowlanego oraz Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Warszawie. Podał też, że RDOŚ powiadomił m.in., że "przekazał na Policję zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia w zakresie umyślnego naruszenia zakazów obowiązujących w Warszawskim Obszarze Chronionego Krajobrazu, a także naruszenia zakazów w stosunku do gatunków objętych ochroną (w tym zniszczenie tamy bobra europejskiego bez decyzji zezwalającej) oraz prowadzenia prac mogących wpłynąć na zmianę warunków wodnych lub wodno-glebowych bez dokonania stosownego zgłoszenia, którego obowiązek wynika z art. 118 ustawy o ochronie przyrody".

Wcześniej także wójt Starych Babic Sławomir Sumka zawiadomił Prokuraturę Rejonową w Pruszkowie. Skierował pismo również m.in. do starosty warszawskiego zachodniego Jana Żychlińskiego, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, Lasów Miejskich w Warszawie oraz Kampinoskiego Parku Narodowego.

DOSTĘP PREMIUM