Wkrótce strajki górników? W kopalniach ogłoszono pogotowie strajkowe, a premier dostał ultimatum

Górniczy związkowcy ogłosili pogotowie strajkowe w kopalniach i wysłali list do szefa rządu. Postawili mu warunek: albo premier Mateusz Morawiecki przyjedzie na Śląsk i włączy się w negocjacje, albo rozpoczną akcje protestacyjne. Na jego odpowiedź czekają do 21 września.
Zobacz wideo

Powodem takiej decyzji jest fiasko rozmów w ramach związkowo-rządowego zespołu ds transformacji górnictwa. Związki zawodowe uważają, że zaprezentowany im podczas ostatniego spotkania, projekt Polityki Energetycznej Państwa do 2040 roku powinien zostać skorygowany. Dokument zakłada szybsze odejście od węgla, niż do tej pory obiecywali rządzący. A to oznacza szybszą likwidację kopalń.

"Do przyjazdu na Śląsk, premiera w szczególności powinno przekonać to, że jest posłem ze Śląska. Nie powinien zapominać o tym, że dzięki społeczeństwu, które pracuje w przemyśle ciężkim, dostał taki dobry wynik wyborczy” – przypomina szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

Związkowcy reaktywowali Międzywiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. W ciągu najbliższych dni w kopalniach przeprowadzą masówki, czyli spotkania informacyjne z załogami. Kopalnie zostały oflagowane.

-Parę ładnych lat temu mieliśmy taki Komitet i on działał bardzo dynamicznie. Były i protesty uliczne, i strajki, łącznie ze strajkami na dole. Jak to teraz będzie przebiegać, będziemy decydować na bieżąco. Najlepszą formą byłby jednak dialog” - uważa szef śląskiego OPZZ Wacław Czerkawski. Jego zdaniem rozmowy muszą być „konkretne i bez ściemniania”..

- Niech rząd się wreszcie określi, co dalej z przemysłem na Śląsku, co w ogóle z funkcjonowaniem Śląska w kontekście zwłaszcza przemysłu wydobywczego, i na ile może nam obiecać, że transformacja nie będzie w takim tempie, jak to było ostatnio zapowiedziane. Jesteśmy za zmianami, ale nie w tym szalonym tempie, które chce zrobić rząd - dodaje Czerkawski.

W liście do premiera związkowcy napisali, że proces transformacji powinien przebiegać zgodnie z zasadą, że każde miejsce pracy utracone w przemyśle ciężkim jest zastępowane równoważnym miejscem pracy w innych branżach. Związkowcy przypomnieli Mateuszowi Morawieckiemu, że taki właśnie model transformacji deklarował podczas publicznych wystąpień.

W Międzyzwiązkowym Komitecie Protestacyjno-Strajkowym zasiadają przedstawiciele Solidarności, OPZZ, Kadry i WZZ Sierpień’80. Łącznie należy do nich na Śląsku i w Zagłębiu około 250 tys. osób.

Reaktywowany MKPS powstał w 2012 roku. W marcu 2013 roku Komitet zorganizował solidarnościowy strajk generalny, największy tego typu protest w Polsce od lat 80-tych ubiegłego wieku. Wzięło w nim udział ok. 85 tys. pracowników z 400 zakładów pracy. W 2015 roku MKPS prowadził strajki i akcje protestacyjne w obronie kopalń Kompanii Węglowej.

DOSTĘP PREMIUM