Najgorsza była samotność. Uczniowie przygotowali monodramy na temat nauki w czasach pandemii

- Moje największe obawy dotyczyły tego, czy będą potrafili pisać o emocjach. Okazało się, że tak. Powstały naprawdę bardzo dobre monodramy - mówi Cezary Potapczuk, nauczyciel, który w czasie lockdownu poprosił uczniów o napisanie monodramów o tym wyjątkowym doświadczeniu. Teraz uczniowie na podstawie swoich prac szykują spektakl.
Zobacz wideo

Oryginalne zadanie otrzymali w marcu uczniowie z Międzynarodowych Szkół Paderewski w Lublinie, którzy mają lekcje teatralne. To szkoły, które m.in. przygotowują uczniów do międzynarodowej matury. Szkołach, w których stawia się na kreatywność. Stąd pomysł, by w ramach zajęć z teatru - stworzyć monodramy. Powstało 80 prac.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Lena: Drogi pamiętniku, dzisiaj jest 12 marca. To pierwszy dzień, w którym nie muszę już wstawać przed siódmą ani odsypiać przesiedzianych przed komputerem nocy siedząc w samochodzie w wielkim korku (...) Miał być dzisiaj sprawdzian z fizyki, ale nauczyciel powiedział, że nie będzie robił testu online, skoro za dwa tygodnie i tak wrócimy do szkoły. Ma sens, pewnie wszyscy by ściągali". (...) Dlaczego w ogóle sięgnęłam po ten pamiętnik teraz, pierwszy raz od jakiegoś miesiąca? Odpowiedź brzmi: bo dzisiaj są moje urodziny. Podczas kwarantanny. No lepiej być nie mogło, co nie? Przynajmniej dostałam od rodziców prezenty, no i udało mi się ich namówić, żebyśmy zamówili sushi. Ale nie mogę się spotkać z żadnymi znajomymi, a urodziny bez znajomych to nie urodziny… umówiłam się z przyjaciółkami, że zrobimy imprezę w czerwcu, na dworze, jak już będzie ciepło. Nawet mają dla mnie prezent! Urocze.

***

Pomysłodawcą stworzenia monodramów był Cezary Potapczuk, który nim został nauczycielem, przez lata był dziennikarzem radiowym. - Trochę się bałem, czy dadzą radę. Omówiliśmy zdalnie formę, jaką jest monodram. Część uczniów odbyła też zdalne spotkanie z aktorem - monodramistą. Moje największe obawy dotyczyły tego, czy będą potrafili pisać o emocjach. Okazało się, że tak. Powstały naprawdę bardzo dobre monodramy - mówi.

***

Alicja: Ciągle źle. Kiedyś narzekało się na szkołę. Że zła. Że niesprawiedliwa. Że trzeba się uczyć, odrabiać prace domowe. Nie, nie, nie. Dzisiaj narzeka się na coś innego, - ale uwaga. To co teraz powiem, może wydać się wam czymś absurdalnym. Jeśli pamiętacie to co mówiłam przed chwilą. Dzisiaj narzekamy na brak szkoły. Sprzeczność? Wiem. Jeśli tak myślicie macie rację… A może tylko tak się wam wydaje, ze macie rację?. Kiedyś… każdy dałby się pokroić za cały dzień siedzenia przed komputerem i wstawanie o 10. Dzisiaj, mamy to. No chyba że trzeba pisać sprawdzian z geografii o ósmej (...) Nie wiem czy nauczyciele zdają sobie sprawę z tego, że jeśli lekcja rozpoczyna się o dziewiątej, to uczniowie wstają pięć po. Pospiesznie włączają komputer, kładą go sobie na kolanach, aby dołączyć do spotkania. Nawet nie wychodzą z ciepłego łóżka.

***

Uczniowie nie kryją, że gdy dostali zadanie, trochę się wystraszyli. - Nigdy tego nie pisaliśmy, nie znaliśmy tej formy. Ale dziś jestem zadowolona, że mogłam opisać swoje przeżycia i emocje - mówi Alicja. - Powiedziałem im, że najważniejsze, że piszemy od serca, że nieważne są szkolne regułki czy zasady. I być może to im pomogło - wiedzieli, że mogą pisać, co chcą i jak chcą. Że ma być prawdziwie - wspomina nauczyciel.

Teraz na podstawie monodramów młodzież przygotowuje spektakl. O samotności w czasie pandemii, tęsknocie za przyjaciółmi, o tym, jak bardzo mieli dość komputera i komunikatorów internetowych. - Okazało się, że coś, co do tej pory było dla nas oczywistością, sprawia nam trudność. Nie chcieliśmy już rozmawiać zdalnie - brakowało nam realnego kontaktu z drugą osobą, rozmowy, wspólnych żartów w klasie - opowiadają uczniowie.

***

Dominika - "Introwertyk w kwarantannie": Nie tylko ekstrawertycy nie radzą sobie z brakiem ludzi dookoła i nie tylko oni już tego wszystkiego nie wytrzymują. Szlag mnie trafia, jak widzę te wszystkie memy w stylu Introwertyk w kwarantannie - wstaw obrazek jakiegoś typa w piżamie z kubkiem herbaty, a obok ekstrawertyk demolujący dom. Ludzie, przestańcie w końcu wszystkich szufladkować! Wiedzieliście, że istnieje coś takiego, jak no nie wiem, depresja? Albo stany lękowe? Zaskoczę was, przebywanie w samotności nie sprawia, że ich objawy znikają. Nie mówię tu już tylko o Introwertykach, ale po prostu o wszystkich. Może akurat twój przyjaciel przechodzi przez coś takiego, a ty nawet nie masz o tym pojęcia. (...) Może dalej wydaje wam się, że siedzenie w domu całymi dniami z laptopem na kolanach to marzenie? Zapraszam, sami spróbujcie. No! Widzę, że wszyscy mądrzy, ale odważnych to ze świecą szukać! Przyznaję, przez pierwszy tydzień było nawet fajnie, ale teraz na samą myśl o spojrzeniu na ekran komputera robi mi się nie dobrze. Na nic mi się zdają te "fancy" okulary z filtrem niebieskiego światła, które na siłę wcisnął mi okulista, mówiąc, że no przecież to „jedyne” trzy stówy więcej, więc szkoda zmarnować taką okazję.

DOSTĘP PREMIUM