Protest rolników Warszawie. Odpalili race. "Dzisiaj jesteśmy tu pokojowo, ale niedługo będzie ostro"

Protestujący przeciwko "piątce dla zwięrząt" rolnicy odpalili race na rondzie Dmowskiego w Warszawie. - Nie damy zabrać nam tego wszystkiego, co sobie przez lata wypracowaliśmy. I będziemy dzisiaj spokojnie manifestować. Ale musicie wiedzieć, że jesteśmy gotowi na wszystko - mówi lider Agrounii Piotr Kołodziejczak.
Zobacz wideo

"Obronimy polską wieś", "rolnicy też są dobrymi ludźmi" i "prezydencie - stań po stronie rolników" - pod takimi hasłami w Warszawie ruszył protest przeciwko "piątce dla zwierząt".

Rolnicy rozpoczęli go nieco wcześniej niż zapowiadali. Odpalili race na rondzie Dmowskiego w centrum Warszawy. - Dzisiaj jesteśmy pokojowo w Warszawie, ale niedługo będzie ostro. I to jest zapowiedź tego, co niedługo tutaj może być w stolicy. Bo nie damy zabrać nam tego wszystkiego, co sobie przez lata wypracowaliśmy. I będziemy dzisiaj spokojnie manifestować. Ale musicie wiedzieć, że jesteśmy gotowi na wszystko - mówił lider AgroUnii. 

Protest rozpoczął się przy placu Trzech Krzyży, a teraz co najmniej kilkuset rolników jest przed Sejmem. Niosą ze sobą trumnę, która ma symbolizować los rolników po wprowadzeniu ustawy.  Sprzed Sejmu rolnicy przejdą przed Pałac Prezydencki, gdzie według zapowiedzi ma dojść do spotkania ich delegacji z prezydentem Andrzejem Dudą.

Manifestację organizuje rolnicza Agrounia, która spodziewa się w Warszawie tysięcy przeciwników ustawy przeforsowanej - przy sprzeciwie Solidarnej Polski - przez Prawo i Sprawiedliwość, ale i opozycję.

Demonstracja oznacza duże utrudnienia dla kierowców i pasażerów komunikacji publicznej w okolicach Placu Trzech Krzyży i Ronda de Gaulle'a przez najbliższych kilka godzin.

Organizator manifestacji, lider AGROunii, Michał Kołodziejczak wzywa prezydenta, Andrzeja Dudę, do zawetowania ustawy, gdy trafi na jego biurko po pracach w Senacie w październiku, i przekonuje, że do Warszawy wybiera się tłum rolników. - Mogą być nas tysiące i trzeba jasno powiedzieć: panie prezydencie, tu trzeba powiedzieć, że rolnicy mogą na pana liczyć. I my pokażemy, ilu tych rolników jest - mówił Kołodziejczak. 

Część rolników zamierza też wyrazić poparcie dla ministra rolnictwa, Jana Krzysztofa Ardanowskiego. - Zagłosował zgodnie z własnym sumieniem, a nie tak, jak partia karze. I oczywiście chcemy udowodnić panu prezesowi Kaczyńskiemu, że te nasze krowy, które stoją za nami, nasze koty, psy również są traktowane tak samo, jak on traktuje swojego kota. Przede wszystkim chcemy chyba też pokazać, że jesteśmy dobrymi ludźmi - przekonywał jeden z rolników. 

Nieoficjalnie, nowym ministrem rolnictwa po rekonstrukcji rządu miałby zostać poseł PiS, Grzegorz Puda, autor "piątki dla zwierząt".

DOSTĘP PREMIUM