Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami walczą o możliwość dorobienia. "To ważne dla naszej psychiki"

Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami, którzy otrzymują od państwa świadczenie pielęgnacyjne, chcą mieć możliwość dorobiania. Obecnie prawo im tego zabrania. - Nawet nie chodzi o pieniądze. Bardziej o to, by móc się oderwać, by czuć, że możemy się realizować również zawodowo, choćby na cząstkę etatu. To ważne dla naszej psychiki - przekonują.
Zobacz wideo

Rodzicie i opiekunowie dzieci z niepełnosprawnościami (niezależnie od ich wieku), którzy muszą się nimi stale opiekować, otrzymują od państwa świadczenie pielęgnacyjne, które wynosi 1830 zł miesięcznie. Zgodnie z prawem osoba pobierająca takie świadczenie nie może pracować zarobkowo.

Opiekunowie osób z niepełnosprawnościami chcą zmiany tego przepisu. - Każda forma dochodu, czy to w postaci finansowej, czy rzeczowej, powoduje utratę świadczenia. Przez to, rodzic jest uzależniony od pomocy państwa, zamknięty w domu, a jego światem jest jedynie choroba dziecka - mówi jedna z mam - Ewa Kowalska.

Rodzice chcieliby mieć możliwość pracy choćby w niepełnym wymiarze. - Mogłabym pracować na przykład wtedy, gdy mój synek jest na terapii albo wieczorami - przekonuje kolejna z naszych rozmówczyń - pani Agnieszka.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

 - Przed urodzeniem córki byłam księgową. Jej przyjście na świat zmieniło całe nasze życie. Zrezygnowałam z pracy, poświęciłam się choremu dziecku. Dziś córka ma pięć lat. Jestem z nią non stop, niczym innym się nie zajmuję. Chciałabym móc wrócić do księgowości, do moich liczb, choćby na chwilę, wieczorami... Oderwać się od codzienności, poczuć się również zawodowo potrzebną - mówi pani Jola.

Rodzice przekonują, że w tej walce nie chodzi nawet o pieniądze. - Choć one - gdy potrzebne są ogromne kwoty na rehabilitację naszych dzieci - też są potrzebne. Ale bardziej chodzi o to, by móc się oderwać, by czuć, że możemy się realizować również zawodowo, choćby na cząstkę etatu. To ważne dla naszej psychiki - mówi Mariola Lesiak-Bzdak, mama kilkuletniej Emmy.

Rodzice chcą rozmawiać

Mamy dzieci z niepełnosprawnościami przygotowały petycję, którą każdy może podpisać. Jest dostępna w internecie. Rodzice chcą też o swoim postulacie rozmawiać z przedstawicielami rządu i samorządowcami. Interpelację w tej sprawie wystosowała do minister rodziny, pracy i polityki społecznej posłanka KO Monika Rosa.

"Rodzice i opiekunowie osób z niepełnosprawnościami chcieliby mieć możliwość rozwoju oraz podjęcia zatrudnienia bez przymusu rezygnacji z pracy jako formy dorobienia do świadczenia albo z przysługującego im z mocy prawa świadczenia. Warte podkreślenia jest to, że opiekunowie osób z niepełnosprawnościami pozostają nimi bez względu na to, czy są aktywni zawodowo, czy też nie. Wysokość świadczenia nie daje im jednak bezpieczeństwa finansowego. Wielu opiekunów zmuszonych jest przez to do podejmowania zatrudnienia "na czarno". Możliwość dorobienia do świadczenia pielęgnacyjnego pozwoliłaby na podniesienie jakości i warunków życia tych rodzin. Opiekun (którym najczęściej jest matka) mógłby podjąć zatrudnienie w czasie, w którym drugi z rodziców pozostaje w domu, lub w sytuacji, kiedy dziecko przebywa w szkole lub w ośrodku rehabilitacyjno-edukacyjno-wychowawczym" - pisze w swojej interpelacji.

Świadczenie pielęgnacyjne pobiera obecnie ponad 160 tysięcy osób. Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, wydatki z budżetu państwa na wypłatę tego świadczenia w pierwszym półroczu 2020 wyniosły 2,14 miliarda złotych.

DOSTĘP PREMIUM