Zatrzymano aktywistkę w związku z napisami na budynku MEN. Będzie protest

"Policja zatrzymała aktywistkę w związku z akcją pod MEN" - podaje m.in. kolektyw Stop Bzdurom. Chodzi o hasła napisane na fasadzie budynku ministerstwa. Aktywiści zbierają się w centrum Warszawy, przed budynkiem prokuratury i zamierzają protestować.
Zobacz wideo

"Dzisiaj o 6 rano policja weszła do mieszkania warszawskiej aktywistki w związku z akcją pod Ministerstwem Edukacji Narodowej. Aktywistce przeszukano mieszkanie, a ją samą zatrzymano do czynności prowadzonych w jednej z warszawskich prokuratur" - czytamy na facebookowym profilu o nazwie Mordo Iuris. Podobną informację zamieściła na swoich mediach społecznościowych inicjatywa Stop Bzdurom. 

Aktywiści przekonywali, że o godzinie 10 w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście przy ulicy Kruczej rozpocznie się przesłuchanie zatrzymanej. Chwilę później podali jednak, że dziewczyna wciąż znajduje się na policyjnym komisariacie przy Wilczej. 

Za pomocą mediów społecznościowych aktywiści organizują się w celu wspólnego protestu. Mają stawić się przy Kruczej. "Nie ma zgody na represje! Nie ma zgody na to, aby policja o 6 rano wbijała nam się do mieszkań! Za każdym razem będziemy stać za represjonowanymi osobami i - choćby przez mury prokuratury - wysyłać nasze słowa miłości i solidarności" - przekonują. Nawołują chętnych do udziału w proteście. Apelują, by przynieść ze sobą tęczowe flagi, "bębny czy choćby garnki". "Możecie wykrzykiwać imiona tych właśnie osób, których już z nami nie ma" - piszą.

Przypomnijmy, chodzi o akcję sprzed tygodnia, kiedy to na budynku Ministerstwa Edukacji Narodowej napisano hasło "twoje dziecko LGBT" oraz imiona Kacper, Michał, Wiktor, Dominik - dzieci, które prawdopodobnie popełniły samobójstwa w związku z homofobicznymi zachowaniami otoczenia.

Na akcję szybko zareagowało kierownictwo MEN. Dariusz Piontkowski ocenił całe zachowanie jako "wandalizm", a sprawców nazwał idiotami i barbarzyńcami. - Ci, którzy niszczą zabytki, są po prostu barbarzyńcami - zaznaczył. - Mamy zdjęcia z monitoringu, które pokazują, że ta trójka zrobiła to z pełną premedytacją. Nie był to akt desperacji, wzburzenia emocjonalnego, tylko zaplanowana akcja - wskazywał szef MEN.

W "Gazecie Stołecznej" czytamy, że prokuratura potwierdza zatrzymanie aktywistki w związki z akcją pod MEN. - Faktycznie mogę potwierdzić, że została zatrzymana taka osoba. Zostaną z nią wykonane czynności w związku z napisami na budynku MEN. Po wykonaniu tych czynności będę mogła udzielić szerszej informacji - powiedziała "Stołecznej" rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz. 

DOSTĘP PREMIUM