PiS poszedł na kompromis ws. piątki dla zwierząt. "Wobec ataku ciemnoty pod wodzą Ardanowskiego to zrozumiałe"

Rolnicy twierdzą, że kochają zwierzęta, bo bez tego hodowla jest niemożliwa. Tak bardzo o nie dbają, że nie obchodzi ich, na jakie męczarnie są skazywane po sprzedaży. To jest tak potwornie zakłamane, że obraz polskiej wsi, który się z tego wyłania jest przerażający - mówił w TOK FM prof. Andrzej Elżanowski. Senat ma dziś podjąć decyzję ws. nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt.
Zobacz wideo

Na 12:30 zaplanowano wznowienie obrad Senatu, podczas którego ma zapaść decyzja ws. kontrowersyjnych przepisów nazywanych piątką dla zwierząt. Nowelizacja - w kształcie przyjętym wcześniej przez Sejm - zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra i ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb krajowych związków wyznaniowych.

W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że chce zmian w piątce dla zwierząt. Chodzi między innymi o wydłużenie (do końca 2021 roku) vacatio legis, czy pozostawienie dotychczasowych zasad w przypadku uboju rytualnego drobiu. To i tak nie przekonuje do zmiany przepisów rolników, którzy wczoraj tłumnie protestowali w Warszawie. Jednocześnie hodowcy i farmerzy grożą, że jeśli ustawa nie przepadnie w Senacie - będą kolejne protesty i blokada kraju.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Zdaniem profesora Andrzeja Elżanowskiego, przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Etycznego, propozycje rządu są pewnym kompromisem. - Pewnie są akceptowalne i realistyczne - ocenił gość Pierwszego Śniadania w TOK-u. Zdaniem eksperta jeśli w nowelizacji ustawy wpisane zostanie vacatio legis dłuższe niż kadencja obecnego parlamentu (2023 rok), to nie ma szans, by w ogóle zaczęła ona obowiązywać. Dlatego prof. Elżanowski akceptuje propozycję, by ustawa zaczęła obowiązywać w 2022 roku. Ale żałuje, że pojawiła się propozycja dotycząca możliwości uboju rytualnego drobiu. - Jednak wobec tego ataku, który przypuściły siły prostactwa i ciemnoty pod wodzą byłego ministra Jana Krzysztofa Ardanowskiego, poniekąd rozumiem, dlaczego PiS stara się iść na ustępstwa. Pan Ardanowski (głosował przeciw ustawie - red.) napędził histerię w środowiskach wiejskich jakąś wizją zagrożenia i napadu na wieś - ocenił rozmówca Piotra Maślaka. Podkreślił, że firmy zajmujące się takim ubojem drobiu w Polsce twierdzą, że ptaki przed wykrwawieniem są ogłuszane (bardziej humanitarna metoda), co akceptują muzułmanie, do których trafia potem pozyskiwane w ten sposób mięso.

Dziennikarz cytował wypowiedzi rolników, którzy protestowali w Warszawie, że kochają zwierzęta. -Tak bardzo o nie dbają, że nie obchodzi ich, na jakie męczarnie są skazywane po sprzedaży. To jest tak potwornie zakłamane, że obraz polskiej wsi, który się z tego wyłania, jest przerażający. Mam nadzieję, że krzykacze w rodzaju Michała Kołodziejczaka (szefa AgroUnii-red.), czy pani Renaty Beger, nie są w pełni reprezentantami polskiej wsi - ocenił prof. Elżanowski.

Jak dodał, cała ta polityczna awantura wokół ustawy nie jest potrzebna, bo moralnie nikt nie ma prawa, żeby źle traktować zwierzęta. - A ta nieliczna grupa osób, które na tym zarabiają, wiedziała od kilku lat, że społeczeństwo to potępia. Jeśli w demokratycznym społeczeństwie ludzie czegoś nie akceptują, to trzeba liczyć się z tym, że prawo w tym aspekcie może się zmienić. To było ich ryzyko, że zostali w tym biznesie - podsumował przewodniczący Polskiego Towarzystwa Etycznego.

Los ustawy niepewny

Projekt ustawy firmowany przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego krytykują zarówno senatorowie Koalicji Obywatelskiej, ludowcy, jak i przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Szef senackiego klubu tej partii Marek Martynowski szczerze przyznaje, że nie ma kontroli nad klubem, a pytany o przyszłość ustawy rozkłada ręce. Za odrzuceniem noweli w całości opowiedziała się senacka Komisja Rolnictwa. Z kolei Komisja Ustawodawcza przyjęła ponad 30 poprawek. Podczas debaty zgłoszono kolejne poprawki - w tym te zapowiadane przez premiera, które przesuwałyby wejście w życie niektórych zapisów ustawy. Wszystkimi wnioskami w środę znowu zajmą się senackie komisje.

DOSTĘP PREMIUM