Wiceszef ZNP: Dyrektorzy szkół potrzebują autonomii, nie tylko w kwestii wyboru płynu dezynfekującego

- Patrząc na bieżącą sytuację należy działać prewencyjnie - przechodzić na edukację zdalną lub mieszaną w placówkach, w których jeszcze nie pojawił się koronawirus. Czekamy też na testy przesiewowe dla nauczycieli i bezpłatne szczepienia na grypę. Ale rząd i MEN w tej sprawie milczą - mówił w TOK FM Krzysztof Baszczyński, wiceprzewodniczący ZNP.
Zobacz wideo

Na jaki prezent nauczyciele liczą w Dniu Edukacji Narodowej? Zdaniem Krzysztofa Baszczyńskiego, wiceprezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego, najistotniejsze jest nowe rozporządzenie, które pozwalałoby dyrektorom szkół przechodzić na pracę hybrydową lub całkowicie zdalną, bez uprzedniej zgody sanepidu.  – Wtedy dyrektor, który widzi, że ma przeciążone klasy i korytarze, mógłby reagować prewencyjnie. Zasadniczo ten system już teraz się nie sprawdza. Gdy w szkole pojawia się Covid-19, to trzeba bardzo długo czekać, aby w ogóle skontaktować się z sanepidem. Mamy więc do czynienia z taką sytuacją, że dyrektor sam podejmuje decyzję o zamknięciu szkoły czy o trybie zdalnym - na podstawie rozporządzenia o bezpiecznych i higienicznych warunkach pracy. Jest jeszcze rozwiązanie w postaci dni dyrektorskich, ale czy nie łatwiej byłoby to wprost zapisać w rozporządzeniu? – pytał retorycznie Baszczyński.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Podkreślał, że dyrektor na co dzień najlepiej jest w stanie ocenić sytuację w swojej szkole. – Takie przeciążenia sprawiają, że dystansu społecznego nie da się zachować. To nie byłyby decyzje na "wickowe oko", ale rzeczywiście daleko idąca analiza. To ma zapobiec ewentualnemu pojawieniu się koronawirusa w placówce. Proponujemy, żeby decyzja była podjęta z organem prowadzącym. To się nazywa prawdziwa autonomia, a nie taka, która polega na tym jaki płyn dezynfekujący zastosować w szkole – wyjaśniał gość TOK FM.

Dodał, że od sierpnia nauczyciele czekają też na inny "prezent". – Czyli możliwość testów przesiewowych dla pracowników szkół i bezpłatnych szczepionek przeciwko grypie. W tym zakresie rząd i resort edukacji milczą, mają inny punkt widzenia – przyznał wiceszef ZNP.

Ilu nauczycieli jest na zwolnieniu?

Baszczyński nie był w stanie precyzyjnie odpowiedzieć, ilu nauczycieli przebywa obecnie na zwolnienia lekarskich. Dodał, że takie dane wkrótce się pojawią. – Z informacji z wczoraj wiemy, że np. w województwie pomorskim na L4 jest 30 procent moich koleżanek i kolegów. A na Śląsku ta liczba jest jeszcze większa. Czekamy, aż dokładne dane spłyną z okręgów – podsumował w rozmowie z Tomaszem Settą.

Precyzyjniejsze dane na temat samej Warszawy podała w środę w TVN24 Renata Kaznowska, wiceprezydent stolicy.  Poinformowała, że według danych z wtorku z godziny 15:30, zakażonych koronawirusem jest 87 nauczycieli stołecznych szkół oraz 129 uczniów. Choruje również 20 pracowników administracji i obsługi szkolnej. Ponadto od 1 września łącznie na kwarantannie przebywało 327 nauczycieli, a w chwili obecnej 180. Poza tym na zwolnieniach lekarskich jest także 600 pracowników administracji i obsługi. - Obserwujemy olbrzymi progres, jeżeli chodzi o tempo kolejnych osób zakażonych i też osób objętych kwarantanną - mówiła. - Ta skala jest bardzo duża - dodała.

- Mamy bardzo wiele osób na zwolnieniach lekarskich, w Warszawie jest to już ponad dwa tysiące nauczycieli - podkreśliła. - To wszystko powoduje, że coraz trudniej jest układać plany lekcji - wskazała.

DOSTĘP PREMIUM