Film IPN ma zniknąć z wystawy w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Historycy się cieszą, ale nie będą składać broni

Film Instytutu Pamięci Narodowej "Niezwyciężeni" musi zostać usunięty z wystawy w Muzeum II Wojny Światowej. Tak zdecydował sąd w Gdańsku. Proces o ochronę praw autorskich wytoczyli twórcy wystawy. Ich zdaniem film zawierał błędy i przekłamania. - Okazało się, że żadna władza, żaden nowy dyrektor, ani żaden minister nie może odebrać autorom przysługujących im praw - przekonują twórcy.
Zobacz wideo

Sąd zdecydował, że muzeum ma zaprzestać wyświetlania kontrowersyjnego filmu "Niezwyciężeni". - Film ten radykalnie zmieniał znaczenie wystawy, odwracał sens tego, co próbowaliśmy przekazać na całej wystawie. Był niejako zwrócony przeciwko zasadniczemu, antywojennemu przekazowi tej wystawy. Dlatego nie mogliśmy się zgodzić, by pozostał - mówi TOK FM profesor Rafał Wnuk, jeden z twórców wystawy, którzy poszli do sądu (razem z Pawłem Machcewiczem, Piotrem Majewskim i Januszem Marszalcem).

Jak dodaje, chodziło m.in. o zawarte w 4-minutowym filmie błędy i przekłamania. - Choćby stwierdzenia tak absurdalne jak to, że pokojowe przejście armii generała Andersa na stronę brytyjską było "przebijaniem się". Czy twierdzenie, jakoby to świat zachodni, czyli Wielka Brytania i Stany Zjednoczone, stworzyły Żelazną Kurtynę i oddzieliły wschodnią Europę od reszty świata. To odwrócenie faktów historycznych - mówi profesor Wnuk.

Nasz rozmówca nie kryje, że cieszy się z wyroku. - Sąd w zasadzie przyznał nam rację w punkcie najważniejszym. Uznał, iż jesteśmy autorami wystawy głównej Muzeum II Wojny Światowej i jako autorów obejmuje nas ochrona wynikająca z istnienia praw autorskich. Okazało się, że żadna władza, żaden nowy dyrektor, żaden minister nie może odebrać autorom przysługujących im praw, wynikających z bycia autorem danego dzieła - mówi historyk, prof. Rafał Wnuk. Muzeum ma przekazać 10 tysięcy na rzecz osób z autyzmem

To pewnie nie koniec sprawy

Historycy, którzy pozwali muzeum, nie wykluczają, że w dalszym ciągu będą walczyć o to, by przywrócono wystawie oryginalny kształt. Czekają na pisemne uzasadnienie wyroku. - Wyrok ten traktujemy jako częściowy sukces. Pokazuje, że istnieje coś takiego jak autonomia nauki i autonomia pracy twórczej - mówi profesor Rafał Wnuk.

Inny z twórców wystawy, Janusz Marszalec, napisał na Facebooku: "Cieszymy się z tego rozstrzygnięcia! Żadna władza nie stoi ponad prawem i nie może z powodów ideologicznych ingerować w pracę muzealników i naukowców. Czekamy na uzasadnienie, wówczas dowiem się, dlaczego Sąd nie uwzględnił wszystkich naszych żądań i nie nakazał przywrócenia stanu z momentu otwarcia Muzeum (łącznie Muzeum II Wojny wprowadziło 20 zmian)".

Inny punkt widzenia 

Zupełnie inaczej wyrok przedstawia Ministerstwo Kultury. "15 października 2020 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił 26 z 28 żądań byłych dyrektorów Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, w tym 16 z 17 żądań w sprawie wprowadzonych zmian i uzupełnień na wystawie głównej" - czytamy w komunikacie resortu. W piśmie jest też wypowiedź dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - Z 17 zmian w wystawie głównej, które były przedmiotem tego postępowania, 16 zostało oddalonych, co oznacza, że udało się nam obronić polskich bohaterów - rotmistrza Witolda Pileckiego, świętego ojca Maksymiliana Kolbe, Irenę Sendlerową, czy rodzinę Ulmów przed ewentualnym, czy zagrożonym przez Powodów usunięciem ich z największej muzealnej inwestycji w historii Polski- komentuje dr Karol Nawrocki.

Zmiana wystawy

Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zostało otwarte 23 marca 2017 r. Autorami wystawy głównej był zespół złożony z ówczesnego dyrektora placówki prof. Pawła Machcewicza, jego ówczesnych zastępców - dr. hab. Piotra Majewskiego i dr. Janusza Marszalca oraz prof. Rafała Wnuka. W kwietniu 2017 r. nowym szefem placówki został dr Karol Nawrocki. Poczynając od września 2017 r. rozpoczął on wprowadzanie zmian na wystawie głównej. W odpowiedzi autorzy ekspozycji wnieśli pozew o naruszenie ich praw autorskich.

Po objęciu stanowiska dyrektora MIIWŚ Karol Nawrocki wprowadził na wystawie głównej 17 zmian, które były przedmiotem postępowania w sądzie. Na zmienionej ekspozycji pojawiły się np. postaci rotmistrza Witolda Pileckiego, świętego Maksymiliana Kolbe, Ireny Sendlerowej czy rodzina Ulmów.

DOSTĘP PREMIUM