Poznańska Prokuratura wyznaczyła 5 mln zł kaucji, zakaz opuszczania kraju i dozór policyjny dla Romana Giertycha "po skutecznym postawieniu zarzutów"

Jacek Motawski, szef Prokuratury Regionalnej w Poznani poinformował też, że wobec 5 podejrzanych, w tym Ryszarda K. prokuratura wystąpi z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie.
Zobacz wideo

- Po wykonaniu czynności procesowych z wszystkimi 12 zatrzymanymi osobami podjęto decyzję o skierowaniu wobec pięciu z nich, to jest Ryszarda K., Sebastiana J., Piotra Ś., Piotra W. oraz Michała Ś. wniosków do Sądu Rejonowego Stare Miasto w Poznaniu o zastosowanie środka zapobiegawczego o charakterze izolacyjnym w postaci tymczasowego aresztowania" - powiedział Motawski podczas konferencji prasowej dotyczącej śledztwa, w którym zatrzymany został m.in. Roman Giertych.

- Wobec Romana G., po skutecznym ogłoszeniu mu postanowieniu o przedstawieniu zarzutów, zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 5 milionów złotych, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi - dodał prokurator.

Zatrzymanie Romana Giertycha

W wydanym w piątek komunikacie Prokuratura Regionalna w Poznaniu podała, że Ryszard K. i Roman Giertych oraz inne osoby zostały zatrzymane 15 października związku ze śledztwem prowadzonym od 28 lutego 2017 r. Postępowanie prowadzono po zawiadomieniu złożonym przez obecne władze spółki Polnord S.A. Dotyczyło ono nabycia przez Polnord S.A. "bezwartościowych wierzytelności spółki Prokom Investments S.A. w kwocie niemal 73 mln zł".

Zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki Polnord oraz wyrządzenia spółce szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy. Podejrzanym grozi za to do 10 lat więzienia.

Poza Ryszardem K. i Romanem Giertychem zarzuty usłyszeli także założyciele spółek fasadowych - jak podaje prokuratura - bliscy współpracownicy adwokata - Sebastian J. i Piotr Ś., dawni członkowie władz Polnordu - Bartosz P., Andrzej P., Michał Ś., Piotr W., Wojciech C i Tomasz Sz. oraz dwóch członków ówczesnego zarządu Prokom Investments S.A. Obrońca Giertycha, mec. Jakub Wende potwierdził, że jego klient zgadza się na publikację swoich pełnych danych oraz wizerunku.

W trakcie zatrzymania przez CBA, Giertych zemdlał. Było to w jego łazience, do której poszedł z agentem CBA. Przesłuchany został w szpitalu. Jego obrońcy twierdzą, że był wtedy nieprzytomny. 

Po przesłuchaniu Giertycha spotkała się z nim Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. Dr Hanna Machińska powiedziała PAP, że Roman Giertych jej nie poznał, mimo że od lat się znają. - Był w bardzo złym stanie. Nie zorientował się co do mojego nazwiska, chociaż je dobrze zna. Był w stanie takiego przysypiania. Nie wiem jak można człowiekowi w takim stanie stawiać zarzuty. On przecież nie rozumiał, co się dzieje - stwierdziła. Zastępczyni RPO zapowiedziała, że będzie przyglądała się tej sprawie i kontrolowała.

Po przesłuchaniu do dziennikarzy zgromadzonych przed szpitalem Bródnowskim wyszła córka Romana Giertycha, która poinformowała, że jej zdaniem, a także zdaniem jej ojca, zatrzymanie i stawiane Giertychowi zarzuty mają podłoże polityczne.

Szef Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Jacek Motawski oświadczył w sobotę, że "całkowicie bezpodstawne" są spekulacje, jakoby stan zdrowia Romana Giertycha wynikał z "nieuprawnionej ingerencji funkcjonariuszy CBA".

- Odnosząc się do spekulacji niektórych mediów, jakoby stan zdrowia podejrzanego Romana G. wynikał z nieuprawnionej ingerencji funkcjonariuszy CBA, stanowczo stwierdzam, że ze zgromadzonych dowodów, w tym czynności przeszukania domu Romana G., która była rejestrowana i odbywała się obecności adwokatów Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie, wynika, iż są one całkowicie bezpodstawne" - powiedział prok. Motawski.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM