Adam Michnik ostrzega Jarosława Kaczyńskiego. "Powinien się takich podwładnych bać"

Według Adama Michnika zatrzymanie Romana Giertycha ma odwrócić uwagę od klęsk obecnego rządu, a zachowanie polityków PiS przypomina mu PRL. - Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Kaczyński udaje Stalina, a Ziobro udaje Berię. Jednemu i drugiemu to nawet nieźle idzie - stwierdził w TOK FM.
Zobacz wideo

Adam Michnik komentował w Radiu TOK FM niedawne zatrzymanie Romana Giertycha. Adwokat zasłabł podczas przeszukania jego domu przez funkcjonariuszy CBA i trafił do szpitala. Tam został przesłuchany, ale jak alarmowali obrońcy Giertycha, podczas wizyty prokuratora był "nieprzytomny i nie mógł odnieść się do zarzutów". Później poznański sąd odrzucił wniosek o areszt zarówno Romana Giertycha, jak i zatrzymanego tego samego dnia Ryszarda Krauzego. 

- Nie chcę się wypowiadać co do meritum sprawy, bo tego meritum nie znam - zaznaczył Adam Michnik. - Wiem jedno, że tak jak w czasach PRL-u wyroki zapadały grubo przed orzeczeniami sądu, w zupełnie innych budynkach, tak teraz politycy PiS-u przesądzają o winie ludzi, którzy zostali zatrzymani, przed procesem - ocenił redaktor naczelny "Gazety Wyborczej". 

Michnik stwierdził, że wszystkie argumenty, które padły w dyskusji o sprawie Giertycha, "doskonale zna z PRL-u". Przypominał sprawy opozycyjnego działacza, a później premiera, Jana Olszewskiego, mecenasa Władysława Siły-Nowickiego i Macieja Bednarkiewicza. - Krótko mówiąc, mamy do czynienia z klasycznym, bolszewickim sposobem posługiwania się instytucjami wymiaru sprawiedliwości po to, żeby nękać bądź dyskryminować ludzi, którzy są z jakiegoś punktu widzenia dla rządzącej elity niewygodni - oznajmił. 

Kaczyński jak Stalin, a Ziobro jak Beria. "Idzie im to nieźle"

- Na początku byłem człowiekiem naiwnym i wydawało mi się, że to może być samowolka Ziobry.  Ale przekonano mnie, że tak nie jest. To musiał zdecydować Kaczyński - zauważył Michnik. - Jeżeli tak, to muszę powiedzieć, że Kaczyński już zachorował na chorobę Stalina. To znaczy dostał obłędu, stracił kontakt z rzeczywistością - stwierdził. 

Prowadzący audycję Mikołaj Lizut dopytywał swojego gościa, jak wielkim wrogiem dla obecnej władzy jest Roman Giertych. - Niezależnie jak wielkim jest wrogiem, to bezdyskusyjne Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro są wielkimi wrogami Romana Giertycha. To jest adwokat, bardzo sprawny, odważny, który nie wahał się wchodzić w drogę i Kaczyńskiemu, i Ziobrze - odpowiedział Michnik. 

I zwrócił uwagę na to, co jego zdaniem jest w tym wszystkim najważniejsze. - Kaczyński dobrze wie, co robi. Wie, dlaczego chce zniszczyć te oazy praworządności i wolności, jakie jeszcze są w wymiarze sprawiedliwości - ocenił. - Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Kaczyński udaje Stalina, a Ziobro udaje Berię. Jednemu i drugiemu idzie to nawet nieźle idzie, zważywszy na to, że są to postacie obce polskiej tradycji historycznej - porównywał ironicznie. 

Kogo powinien bać się Jarosław Kaczyński? Adam Michnik podpowiada

Na pytanie, jaką cenę zapłaci PiS za zatrzymanie Giertycha, a potem przesłuchanie go nieprzytomnego w szpitalu podczas pandemii, Michnik odpowiedział krótko. - Moim zdaniem Kaczyński oszalał - stwierdził. - Stracił kontakt z rzeczywistością. Wydaje mu się, że jeżeli rozpęta sprawę Giertycha przy pomocy kurwizji, to odwróci uwagę od klęski tego rządu w momencie pandemii. I od jego klęski z wsią polską - ocenił. 

Ostatecznie sąd w Poznaniu podjął  jednak decyzję, że Roman Giertych nie trafi do aresztu, co Adam Michnik przyjął z entuzjazmem. - Bardzo się cieszę, że sąd w Poznaniu podjął taką decyzję, jaką podjął - powiedział. - Przez cały czas miałem poczucie pełnej solidarności najpierw z Margot, a potem z Romanem Giertychem - dodał.

- Mnie interesuje, kiedy się okaże, co takiego się stało, że nagle Roman Giertych, człowiek silny i nie chory, nagle stracił przytomność. A sugerowanie, że to było symulowanie, to już jest wyjątkowe świństwo. Na miejscu Kaczyńskiego bym się takich podwładnych i wstydził, i bał. To są podli ludzie, którzy się nie cofną przed niczym - podsumował. 

DOSTĘP PREMIUM