"Jawna dyskryminacja". Diagności laboratoryjni krytykują projekt ustawy PiS ws. COVID-19

Diagności laboratoryjni chcą być traktowani na tych samych zasadach, co pozostali pracownicy służby zdrowia, walczący z pandemią. Dlatego apelują do ministra zdrowia o przyznanie im dodatku motywacyjnego za walkę z pandemią.
Zobacz wideo

Dodatkowe pieniądze minister zdrowia obiecał lekarzom, pielęgniarkom i ratownikom medycznym, którzy będą kierowani bezpośrednio do niesienia pomocy i leczenia chorych z koronawirusem. Przepisy dotyczące dodatków pojawiły się w najnowszym pakiecie regulacji, które mają pomóc w walce z pandemią. W tym tygodniu ma się nimi zająć Sejm.

- Takim dodatkiem motywacyjnym nie zostaną objęci pracownicy laboratoriów - mówi reporterowi TOK FM oburzona wiceszefowa Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych dr Matylda Kłudkowska.

- W tym momencie diagności laboratoryjni stanowią ważny filar systemu ochrony zdrowia. Bez naszej pracy naprawdę nie będzie wiadomo, kto jest zakażony, a kto nie. A jeżeli nie znajdziemy osób zakażonych, to nie przerwiemy łańcucha transmisji tego groźnego wirusa. Dlatego taka jawna dyskryminacja naszego środowiska jest niedopuszczalna - uważa.

KRDL zwraca też uwagę, że w klauzuli o dobrym samarytaninie zabrakło zapisów skierowanych do diagnostów laboratoryjnych. Nie są oni objęci przepisami wyłączającymi z karania za błędy medyczne, jeśli doszło do nich w trakcie walki z epidemią.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM