Lider Agrounii składa zażelenie na policję. "Szukali byle pretekstu, by skuć rolnika, poniżyć"

Michał Kołodziejczak został zatrzymany przez policję i zakuty w kajdanki podczas protestu rolników w środę. - Tak działa obecna władza, tak podchodzi się do społeczeństwa. Żeby znieważyć tego, z kim się nie zgadzamy Trzeba człowieka upokorzyć, ośmieszyć i potraktować jak bandytę - powiedział reporterowi TOK FM lider Agrounii.
Zobacz wideo

Z Michałem Kołodziejczakiem rozmawiał reporter TOK FM Szymon Kępka.

- Najprawdopodobniej policjanci źle odczytali moje intencje, ale i tak przekroczyli swoje uprawniania, mój pełnomocnik jest w trakcie składania zażalenia na działania funkcjonariuszy - przekonywał. Te intencje to "jakoby ktoś z naszej grupy chciał zatrzymać wóz strażacki, a mamy jasne nagranie, że wóz strażacki stał." - Takie nieprawdziwe informacje rozsiewa TVP i widać, że to linia, którą będą szli - dodał też lider Agrounii. 

Według niego "policjanci szukali byle pretekstu, by skuć rolnika, poniżyć". - Tak działa obecna władza, tak podchodzi się do społeczeństwa. Żeby znieważyć tego, z kim się nie zgadzamy Trzeba człowieka upokorzyć, ośmieszyć i potraktować jak bandytę. Tak to działa w tym kraju, będziemy to oglądali na protestach, barykadach rolniczy - przekonywał Kołodziejczak. 

Zapowiedział też, że blokada będzie dopóki premier nie spotka się z przedstawicielami Agrounii.  I podejmie odpowiednie kroki i działania. Widzimy podkładanie nóg rolnikom, a nie podawanie ręki w tej epidemii - mówił też Kołodziejczak.

Blokad w całym kraju było mniej więcej 200, ale jak twierdzi Kołodziejczaka policja je utrudniała i niektórym rolnikom nie pozwalała dołączyć.

- Planów blokady na Warszawę na razie nie ma, ale mogą się w każdej chwili urodzić - dodał jeszcze lider Agrounii. 

DOSTĘP PREMIUM