TK zdecyduje o zaostrzeniu przepisów dot. aborcji. Lekarka: Bardzo chciałabym, żeby trybunał stanął po stronie kobiet

Trybunał Konstytucyjny zdecyduje dzisiaj, czy prawo do przerywania ciąży w przypadku ciężkich i nieuleczalnych wad płodu jest zgodne z ustawą zasadniczą. Sprawa budzi wiele emocji, przed trybunałem protestują kobiety, a lekarki i lekarze napisali list otwarty.
Zobacz wideo

Wniosek został złożony do Trybunału Konstytucyjnego w 2019 roku przez grupę posłów reprezentowanych przez Bartłomieja Wróblewskiego i Piotra Uścińskiego z PiS. Łącznie za wnioskiem stoi 119 posłów PiS, Konfederacji i PSL-Kukiz’15. Wobec tego, że do tej pory nie udało się drogą sejmową zaostrzyć przepisów dotyczących aborcji, wniosek do TK może być sposobem na zmianę obowiązujących - bardzo restrykcyjnych - przepisów.

"Wykreślenie przesłanki o przerywaniu ciąży z powodu wad płodu będzie stanowić istotne zagrożenie dla zdrowia fizycznego i psychicznego kobiet" - piszą medycy. Jedną z sygnatariuszek listu jest Michalina Drejza, rezydentka ginekologii i położnictwa, ekspertka Światowej Organizacji Zdrowia i członkini inicjatywy Lekarze Kobietom. Jak mówiła w TOK FM, list otwarty podpisało prawie 900 przedstawicieli zawodów medycznych. 

- Kobiety powinny podejmować tę decyzję, ona powinna leżeć po stronie pacjentki, a nie lekarza - stwierdziła. - Trzeba sobie powiedzieć otwarcie, że sytuacja w Polsce jest niesamowicie trudna, jeśli chodzi o dostęp do terminacji ciąży - zauważała. Zwracała uwagę, że przez to część kobiet dokonuje aborcji za granicą, na przykład w Czechach, jednak jest osiągalne jedynie dla bardziej zamożnych pacjentek. 

Zdaniem rozmówczyni Piotra Maślaka największym problemem jest to, że polscy lekarze często powołują się na klauzulę sumienia. - Wiem, że to będzie trudny dzień dla nas wszystkich. Pociesza mnie to, że głosy z zagranicy stoją po stronie kobiet. Bardzo chciałabym, żeby trybunał też stanął po stronie kobiet. Po tej stronie powinniśmy stać wszyscy - podsumowała. 

Politolożka dr Anna Materskiej-Sosnowskiej oceniła, że samo procedowanie tej sprawy w Trybunale Konstytucyjnym może być dzisiaj szkodliwe społecznie. - Rozprawa jest tematem zastępczym, psującym tkanką społeczną, solidarność, która jest nam dzisiaj potrzebna - mówiła w TOK FM. - Mam nadzieję, że to orzeczenie może mimo wszystko spać jeszcze z wokandy - dodała eksperta z UW i Fundacji Batorego.

Rzecznik Praw Dziecka popiera wniosek

Wniosek posłów PiS, Konfederacji i Kukiz'15 popiera Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak. W piśmie skierowanym do TK stwierdził, że "aborcja eugeniczna pozwala zabić nienarodzone dziecko na podstawie jedynie podejrzenia wystąpienia ciężkiej choroby". Jego zdaniem powszechnie usuwane są ciąże, w których stwierdza się na przykład zespół Downa. Pawlak zauważył, że z tą chorobą żyją miliony osób. - Osoby z tego typu niepełnosprawnościami w wielu przypadkach nie tylko funkcjonują samodzielnie, ale historia pokazuje, że nawet zmieniają świat, inspirują innych i rozwijają swoje talenty. Prawo nie może prowadzić do tak jawnej ich dyskryminacji - napisał.

Protesty kobiety przed Trybunałem Konstytucyjnym

Kilkadziesiąt czarnych parasolek pojawiło się przed Trybunałem Konstytucyjnym już w środę. Jak mówiła Anna Tomaszewska z Akcji Demokracja, która wspólnie z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet zorganizowała protest, każda parasolka symbolizuje pięć tysięcy podpisów złożonych pod apelem przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych. Dodała też, zebrano już ponad 200 tysięcy podpisów. 

"Czy bunt pisowskich pseudo sędziów przeciw magister Przyłębskiej w atrapie Trybunału Konstytucyjnego zatrzyma dyktaturę PiS i Ordo Iuris?" - pytają działaczki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet na Facebooku. I zapowiadają, że czwartek będzie kolejnym dniem protestów przed Trybunałem Konstytucyjnym. 

DOSTĘP PREMIUM