Aktywistki wskoczyły do czerwonej wody przed rzeźbą papieża w Muzeum Narodowym. To protest związany z aborcją

Grupa aktywistek wskoczyła w piątek do czerwonej wody otaczającej rzeźbę Jana Pawła II na dziedzińcu Muzeum Narodowego w Warszawie. Akcja miała związek z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.
Zobacz wideo

Wszystko wydarzyło się w piątek, chwilę po godzinie 16. Grupa kobiet weszła do wody i zaczęła robić zdjęcia. Jak podał portal Noizz.pl, interweniowała straż muzealna, która zamknęła bramę dziedzińca muzeum i zatrzymała wewnątrz wszystkie znajdujące się tam osoby. Na miejsce wezwano policję. 

Jedna z uczestniczek protestu - w rozmowie z Noizz.pl - przekazała, że cała akcja ma związek z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Przypomnijmy, TK w czwartek uznał, że przerwanie ciąży z powodu ciężkich, nieodwracalnych wad płodu jest niezgodne z konstytucją. - Te leżące kobiety w czerwonej kałuży krwi pod papieżem będą tym, czym skończy się ten wyrok. To nie będzie tylko krew martwych urodzonych dzieci na ich rękach, to będzie też krew wszystkich kobiet, które mogą zginąć podczas aborcji dokonywanych w podziemiu czy przy trudnych porodach - powiedziała aktywistka.

Kontrowersyjna rzeźba

Rzeźba Jana Pawła II rzucającego kamieniem stanęła przed Muzeum Narodowym w Warszawie w połowie września. Jej autorem jest Jerzy Kalina - ten sam, którzy stworzył pomnik smoleński znajdujący się na placu Piłsudskiego.

Rzeźba papieża w czerwonej cieczy nie pierwszy raz jest wykorzystywana do akcji czy happeningów. Kilka tygodni temu na wodzie znajdującej się wokół Jana Pawła II umieszczono dużą dmuchaną kaczkę. Wtedy także interweniowała straż muzealna. 

DOSTĘP PREMIUM