Pod domem Kaczyńskiego zebrały się tysiące osób. Potem tłum ruszył "na spacer"

Przed domem Jarosława Kaczyńskiego zebrały się tysiące protestujących ws. wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że aborcja ze względu na ciężkie wady płodu jest niezgodna z konstytucją.

W tłumie widać było zarówno młodzież, jak i osoby w średnim wieku oraz seniorów. Na transparentach mieli m.in. wypisane hasła "Świeckie państwo" oraz "Skazujecie nasz i nasze matki na cierpienie"- relacjonował reporter TOK FM Cezary Jaszczyk

Ze zdjęć i nagrań z Żoliborza wynika, że na proteście pojawiło się przynajmniej kilka tysięcy osób. Według informacji portalu Onet, tłum mógł liczyć nawet 10 tys. demonstrantów.

Dom Jarosława Kaczyńskiego od protestujących szczelnie oddzielał kordon policji oraz dziesiątki policyjnych furgonetek. Policja cały czas nadawał komunikaty przypominające o stanie epidemii i nakazie rozejścia się do domów. Protestujący odpowiadali na to głośnym śmiechem i gwizdami.

Z samochodu strajkowego przemawiała Marta Lempart. Ostrzegała policjantów, że jeśli nie przestaną nadawać komunikatów, tłum zgromadzonych ruszy "na spacer". Około 20. protestujący zaczęli przemieszczać się w kierunku Śródmieścia.

Następnie protestujący przeszli na m.in. plac Zbawiciela. Ostatecznie z pl. Unii Lubelskiej rozeszli się w grupkach do domu. - Widzimy się na pewno w poniedziałek na blokadach, a może gdzieś wcześniej spontanicznie - powiedzieli na koniec na Pl. Unii Lubelskiej i opuścili jezdnię.

Piątkowy protest podsumował w mediach społecznościowych prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. "Kilkanaście tysięcy ludzi spacerowało po Warszawie - długo i szybkim krokiem. Młodych ludzi. Agresji nie widziałem - widziałem determinację. Tak, były niecenzuralne okrzyki i trudno się dziwić. PiS sam to prowokuje, z premedytacją. Ale tym razem się przeliczyli. Tak PiS zabiega o głosy młodego pokolenia, brawo! Właśnie wychowują miliony obywateli - zaangażowanych i zdeterminowanych" - napisał na Facebooku Trzaskowski. Zaapelował również, o solidaryzowanie się w tym czasie z kobietami.\

Protesty w tej sprawie odbyły się także w Łodzi, Krakowie, Wrocławiu czy Toruniu.

DOSTĘP PREMIUM