Polki znów wychodzą na ulice. Blokady w wielu miastach Polski

Blokada dróg to kolejna odsłona protestów, które od czwartku trwają w całym kraju. Jak zapowiadała w TOK FM Marta Lempart, Chodzi o "piesze, samochodowe, czy rowerowe" blokady ulic w całym kraju. Pierwsze z nich już się rozpoczęły.
Zobacz wideo

W Warszawie pierwsze protesty rozpoczęły się przed 16. Protestujący zebrali się na Mokotowie, gdzie blokują ulicę Puławską, są też w ścisłym centrum na Rondzie de Gaulle'a, zablokowane mają też zostać ronda ONZ i Czterdziestolatka, Most Poniatowskiego i wiele innych miejsc w Warszawie. 

Wrocław, Gdańsk i inne... 

We Wrocławiu manifestacja rozpocznie się o godzinie 17. Dziś protestujący spotykają się w ścisłym centrum, w okolicach Rynku. Potem przejdą ulicami miasta. 

Natomiast protestujący w Gdańsku zebrali się 15.30 we Wrzeszczu i ruszyli w kierunku Gdyni, ta akcja może zablokować główną przelotówkę przez Trójmiasto. O 16 "spacerowicze" mają pojawić się na Skwerze Kościuszki w Gdyni. O 17 kolejna grupa ma zebrać się w centrum Gdańska, blokując ulice od okolic Urzędu Wojewódzkiego, przez Dworzec Główny, aż do katedry w Oliwie. Protesty odbędą się na całym Pomorzu, na liście są między innymi Słupsk, Kościerzyna, Chojnice, Człuchów, Reda, Rumia i Malbork.

Strajk Kobiet zapowiedział na dzisiaj w Podlaskiem kolejne demonstracje. W Białymstoku mają to być blokady kluczowych skrzyżowań, ich początek zaplanowano o godzinie 16 - punkt zborny demonstrujących wyznaczono przy bramie do Pałacu Branickich. O 16 protesty połączone z blokadami mają się zacząć w Siemiatyczach, o 18 w Bielsku Podlaskim i mateczniku Prawa i Sprawiedliwości - Wysokim Mazowieckim.

Pełną listę miast można znaleźć na fanpage Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. 

Będą następne akcje

To nie koniec akcji zaplanowanych na ten tydzień. W środę ma się odbyć strajk,  natomiast na piątek zapowiadana jest wielka manifestacja w Warszawie. 

Protesty w kraju i na świecie

W niedzielę w ramach akcji "Słowo na niedzielę" protestujący gromadzili się przed kościołami w całym kraju.Doszło do incydentów m.in. zakłócania mszy, malowania budynków kościelnych i przepychanek z policją. Do protestów dochodziło też późnym wieczorem. 

W niedzielę po południu protest odbył się m.in. w Barcelonie, przez polskim konsulatem. Przyszło blisko sto osób - kobiety i mężczyźni, którzy chcieli wyrazić solidarność i wsparcie dla Polek w kraju. Z powodu bardzo trudnej sytuacji pandemicznej w Hiszpanii protest był milczący (by w trakcie okrzyków nie rozsiewać wirusa - przyp. red.), a jego uczestnicy starali się stać w odległości co najmniej półtora metra od siebie. - Można było wyczuć, że wszystkim nam, uczestniczącym w tym wydarzeniu, zależy na tym, by polskie kobiety poczuły, że mają wsparcie również w Polonii zagranicznej - mówiła reporterce TOK FM Annie Gmiterek-Zabłockiej jedna z uczestniczek, Anna Więckowska. - Staliśmy przed konsulatem około kwadransa, a następnie każdy z uczestników pozostawił przed konsulatem symbole tego, co się aktualnie dzieje w Polsce. Większość osób przyniosła wieszaki, były też znicze, bardzo dużo osób miało też własnoręcznie zrobione transparenty - dodaje mieszkająca w Barcelonie Polka.

Podobne protesty odbyły się też m.in. w Brukseli, Toronto, Genewie i Londynie - poinformował Krzysztof Lisek, koordynator kampanii Rafała Trzaskowskiego za granicą.

Z kolei o protestach w Polsce przeciwko zakazowi aborcji piszą gazety i portale na całym świecie, choćby "Le Figaro" czy "Washington Post".

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM