Blisko 200 protestów, a to nie koniec. "Najbardziej budujące są relacje z mniejszych miejscowości"

- Otrzymujemy wiadomości od ludzi, którzy nigdy wcześniej nie wychodzili na ulice - np. z miejscowości Białobrzegi, gdzie mieszkańcy nie pamiętają żadnego innego protestu w swoim mieście - mówiła w TOK FM Karolina Micuła z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Tylko wczoraj w całym kraju odbyło się 187 różnych wydarzeń. A przed nami kolejne akcje - na jutro planowany jest strajk.
Zobacz wideo

Poniedziałek był kolejnym dniem dużych protestów przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Na ulice wyszli mieszkańcy dużych miast i mniejszych miejscowości. Zewsząd dało się słyszeć hasła o "wojnie" i "piekle kobiet". Padały też wulgaryzmy i o to właśnie prowadzący Pierwsze Śniadanie w TOKU-u Piotr Maślak pytał Karolinę Micułę. - To nie jest w tym momencie ani miejsce, ani pole do zasadności używania takiego języka, czy takich, a nie innych środków protestu. (…) Walczymy już cztery lata i cały czas nie jesteśmy słuchane - powiedziała przedstawicielka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Karolina Micuła wskazała, że protesty, które obecnie obserwujemy, przyjmują niespotykaną dotąd skalę. Wielkie niezadowolenie widać nie tylko w dużych czy średnich miastach, ale demonstracje odbywają się w bardzo wielu miasteczkach. - Najbardziej budujące są relacje z mniejszych miejscowości, które cały czas do nas spływają - powiedziała. - Otrzymujemy wiadomości od ludzi, którzy nigdy wcześniej nie wychodzili na ulice. Nigdy wcześniej nie protestowali, na przykład z miejscowości Białobrzegi. Tam mieszkańcy nie pamiętają żadnego innego protestu w swoim mieście - podkreślała rozmówczyni Piotra Maślaka.

Mówiła też o protestach na Podhalu i Podkarpaciu, czyli rejonach słynących z konserwatyzmu.

Tylko w poniedziałek na mapie Strajku Kobiet odnotowano 187 różnych wydarzeń w całej Polsce, a zapewne było ich jeszcze więcej. 

Jeśli chodzi o samo orzeczenie upolitycznionego TK - Micuła wskazała, że "nie przejmuje się nim tak bardzo". - Uważamy, że to nie jest wyrok. To nie jest Trybunał Konstytucyjny. Już Helsińska Fundacja Praw Człowieka wzywa do bojkotu tego orzeczenia wydanego przez magister Przyłębską. Wzywa do bojkotu lekarzy i sędziów - przypomniała aktywistka. I podkreśliła, że większym problemem jest fakt, że kobiety w Polsce nie były i nie są słuchane. 

Pytana o protesty w kościołach i malowanie na murach świątyń różnych znaków czy haseł - aktywistka odparła, że "dyskusja o ogromnym ruchu społecznym i setkach tysięcy osób, które wychodzą na ulice, by pokazać, jak bardzo nie zgadzają się na to, co nasz rząd zgotował - sprowadza się do puszki sprayu". Nie zgadzała się na to. 

Jeśli chodzi o plany na następne dni - w środę zaplanowany jest ogólnopolski strajk Polek. - Wzywamy do tego, żeby nie pójść do roboty - powiedziała Micuła. Dopytywana o dalszą przyszłość wskazała, że Strajk Kobiet będzie apelował do różnych organizacji międzynarodowych, by zaangażowały się sprawę zmiany prawa aborcyjnego w Polsce. - Będziemy składać wnioski drogą formalną. To nie jest rzecz, którą zostawimy tak po prostu - zapewniła.

DOSTĘP PREMIUM