"GW": Funkcjonariusz służb specjalnych potrącił demonstrantki w Warszawie

Zatrzymanym, pod zarzutem potrącenia dwóch demonstrujących w Warszawie kobiet, jest funkcjonariusz służb specjalnych. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", najprawdopodobniej chodzi o ABW. Jedna z potrąconych trafiła do szpitala.
Zobacz wideo

Do potrącenia dwóch kobiet doszło w poniedziałek (26 października) na warszawskim Mokotowie. Kobiety brały udział w jednym z odbywających się wtedy w stolicy proteście przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej ws. aborcji. Jedna z potrąconych trafiła do szpitala.

Kierowca BMW uciekł z miejsca zdarzenia, jednak całe zajście zostało nagrane. Tablice rejestracyjne były wyraźnie widoczne, co pomogło policjantom zatrzymać 44-letniego mężczyznę. Według najnowszych ustaleń "Gazety Wyborczej" sprawcą potrącenia jest agent służb specjalnych, najprawdopodobniej z ABW. 

 

- To funkcjonariusz z długim stażem w służbie. Po tym zdarzeniu i zatrzymaniu przez policję został zawieszony w czynnościach służbowych - - twierdzi informator "GW" z kręgu MSWiA. Informacji nie chciał jednak komentować ani rzecznik stołecznej policji, ani Stanisław Żaryn, rzecznik koordynatora służb specjalnych. Milczy też Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów, do której skierowano sprawę potrącenia. 

W sprawie zainterweniował też senator Krzysztof Brejza. Zapytał Mariusza Kamińskiego, szefa MSWiA i koordynatora służb specjalnych, na jakim stanowisku pracował funkcjonariusz, czy w momencie potrącenia pełnił obowiązki służbowe i jakie działania podjął już w tej sprawie minister. 

DOSTĘP PREMIUM