"GW": Kaczyński proponował zmianę ministra zdrowia. Chciał powołać generała Gierelaka

Jarosław Kaczyński, na jednym ze spotkań za zamkniętymi drzwiami, miał proponować zmianę na stanowisku ministra zdrowia. Jak wyjaśniał, Adam Niedzielski "już się zużył", a powinien go zastąpić generał Grzegorz Gerard Gierelak. Ten sam, który pod dom prezesa PiS osobiście przywoził kule ortopedyczne.
Zobacz wideo

Jak pisze "Gazeta Wyborcza", w kuluarowych rozmowach politycy PiS nie mają wątpliwości, że to prezes dał zielone światło do zaostrzenia prawa aborcyjnego w środku pandemii. Jeden z rozmówców gazety stwierdził, że teraz Jarosław Kaczyński "zaostrza konflikt, by szybciej się wypalił". Wszyscy są jednak zaskoczeni skalą demonstracji, choć liderzy partii liczą, że po Wszystkich Świętych protesty wygasną. 

Według nieoficjalnych informacji "Gazety Wyborczej" na spotkaniu rady rządzącej koalicji Jarosław Kaczyński miał mówić, że nie spodziewał się tak jednoznacznego wyroku. Ale potem wydał komendę, żeby nie robić ani kroku wstecz. Przekonywał, że trzeba "bronić swoich racji". PiS chce również obrócić kryzys na swoją korzyść i, jak czytamy dalej, "szykuje grunt do oskarżenia liderów protestu o spowodowanie zagrożenia epidemicznego na wielką skalę".

Jednak sam Jarosław Kaczyński ma nie być zadowolony z tego, jak wygląda obecnie walka z pandemią. Miał nawet stwierdzić, że minister Adam Niedzielski "się zużył" i zarzucał mu "brak charyzmy". Zaś w partyjnych kuluarach krąży plotka, że w razie jego dymisji stanowisko mógłby objąć generał dywizji lekarz Grzegorz Gerard Gierelak.

Generał, który dostarczył kule Kaczyńskiemu. U niego leczyła się Szydło

Nazwisko generała Gierelaka pojawiało się już w kontekście PiS i samego Kaczyńskiego. Generał od trzynastu lat jest dyrektorem Wojskowego Instytutu Medycznego. To on przywiózł prezesowi PiS do domu kule ortopedyczne, gdy ten miał problemy z kolanem. Generał miał też osobiście nadzorować leczenie Jarosława Kaczyńskiego, a wcześniej jego matki Jadwigi. Poza tym w jego szpitalu do zdrowia dochodziła Beata Szydło po wypadku rządowej kolumny w Oświęcimiu. 

To także nie pierwszy raz, gdy nazwisko generała pojawia się w kontekście objęcia stanowiska szefa resortu zdrowia. Podobne pogłoski krążyły, gdy premierem była jeszcze Beata Szydło, a ministrem Konstanty Radziwiłł. Teraz jednak sugestia Jarosława Kaczyńskiego miała zostać przyjęta ze zdziwieniem, a pomysł zmiany na fotelu ministra upadł. 

DOSTĘP PREMIUM