"Apel zwykłych księży": Mówimy NIE wobec nadużyć polityków i grzechów Kościoła

"Mówimy NIE wobec nadużyć polityków i grzechów Kościoła - naszych grzechów. W imię EWANGELII powinniśmy niezwłocznie skończyć z używaniem religii do celów politycznych i porzucić przekonanie, że rozstrzygnięcia prawne mogą przynieść trwałą zmianę wrażliwości sumień - czytamy w "Apelu zwykłych księży".
Zobacz wideo

W związku z trwającymi w całej Polsce demonstracjami po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, w magazynie "Więź" opublikowano "Apel zwykłych księży". Pod dokumentem przybywa podpisów.

Do piątku podpisało się 97 duchownych, w tym m.in. ks. Adam Boniecki, ks. Jan Czekalski, o. Tomasz Dostatni, ks. Grzegorz Michalczyk, ks. Andrzej Szostek, o. Adam Szustak oraz o. Wacław Oszajca.

"Piszemy ten list, jako księża, na co dzień pracujący wśród zwykłych ludzi, starszych i dzieci, studentów, naukowców, twórców, lekarzy, chorych. Nie tworzymy żadnej formalnej struktury. Chcemy wyrazić nasze stanowisko w kilku sprawach, które budzą gniew i bunt Was, protestujących. My też mówimy NIE wobec nadużyć polityków i grzechów Kościoła - naszych grzechów" - czytamy w apelu.

Podkreślono w nim, że "w imię EWANGELII powinniśmy niezwłocznie: skończyć z używaniem religii do celów politycznych i porzucić przekonanie, że rozstrzygnięcia prawne mogą przynieść trwałą zmianę wrażliwości sumień, czego pragniemy, głosząc Ewangelię, przeciwstawić się radykalnie nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn oraz zaprzestać wspierania sił szowinistycznych i ksenofobicznych zaprzeczających uniwersalizmowi chrześcijaństwa".

Brak zgody na "dyskryminację kogokolwiek"

Zaznaczają, że nie wolno "dopuszczać do dyskryminowania kogokolwiek z powodu orientacji czy rasy, co ostatnio pojawiało się w wypowiedziach przedstawicieli Kościoła".

Apelują również, aby zatrzymać dewastację planety, "dopóki jest jeszcze szansa na ocalenie jej dla następnych pokoleń".

Podkreślają, że "Kościół powinien przede wszystkim realizować pozytywne cele wyznaczone przez JEZUSA. Wymieniają "solidarną opiekę nad słabszymi, niepełnosprawnymi i samotnymi szczególnie ważne w czasie pandemii; szczerą i realną otwartość na myślących inaczej i dialog z nimi, w miejsce często spotykanej postawy oskarżeń wrogów Kościoła i mentalności oblężonej twierdzy; obronę zagrożonych prześladowaniami szczególnie uchodźców i emigrantów".

Apelują o "jednoznaczne rozliczenie się z trudną przeszłością duchownych, którzy skrzywdzili powierzone im dzieci i młodzież" oraz "o tworzenie przestrzeni zaufania i nadziei dla zagubionych i poszukujących", co jak podkreślają, jest - "istotne w czasach niepewności i przełomów".

Zwracają uwagę, że "Polska rewolucja solidarności, kilka dekad temu, miała swoją kulminację nie na ulicach płynących krwią, ale przy stole dialogu". "Właśnie siła dialogu, a nie brutalna walka zdecydowała o najważniejszych przemianach społecznych Europy w minionym stuleciu. Teraz też chcemy wspólnie tworzyć nową, jakość życia społecznego bez przemocy i agresji" - czytamy w apelu.

DOSTĘP PREMIUM