W wielu szkołach zorganizowano "Tęczowy Piątek" z lekcją o tolerancji. Ordo Iuris wydało swoją analizę

Przejrzeliśmy broszurę, która została przygotowana w związku z Tęczowym Piątkiem w szkołach. W tym roku odbywał się on głównie zdalnie, ze względu na pandemię. Była m.in. lekcja online z Przemkiem Staroniem, Nauczycielem Roku 2018 - na temat tolerancji. Skąd więc to "Wrogie przejęcie szkoły", czyli analiza fundamentalistycznej organizacji?
Zobacz wideo

"Wrogie przejęcie szkoły"  to broszura przygotowana przez adwokata Rafała Dorosińskiego. Jest dostępna w internecie. Autor skupia się - jak przekonuje - na "analizie założeń akcji "Tęczowy piątek" w świetle konstytucyjnych i ustawowych gwarancji praw rodziców". Broszurę przygotowano przed tegorocznym Tęczowym Piątkiem.

"Akceptacja dla kontrowersyjnych moralnie zachowań"

Zdaniem autora dokumentu, informacje organizatorów, że akcja ma na celu pokazać młodzieży LGBTQI, że w szkole jest miejsce również dla niej - wprowadzają w błąd. Dlaczego? Bo jak czytamy "pojęcie „młodzieży LGBTQI samo w sobie jest mylące". Autor broszury przekonuje, że skłonności seksualne są zmienne w okresie dojrzewania.

Czytamy również, że organizatorzy Tęczowego Piątku chcą, by pod pojęciem "bezpieczeństwa" rozumieć pełną akceptację i afirmację "ryzykownych zdrowotnie i kontrowersyjnych moralnie zachowań seksualnych".

Twórca broszury przekonuje, że orientacja seksualna nie jest determinowana przez czynniki wrodzone, że można ją zmienić - nawet w życiu dorosłym. "Na możliwość zmiany skłonności homoseksualnych wskazują setki przykładów konkretnych osób, które podjęły terapię reparatywną i dokonało skutecznej reorientacji".

Miłość do dziecka nie oznacza aprobaty dla jego orientacji?

Autor wskazuje na "manipulacyjny charakter Tęczowych Piątków". Pisze m.in. o tym, że nie można wmawiać rodzicom, że miłość do dziecka oznacza pełną aprobatę zachowań homoseksualnych.

"Popularyzowana podczas „Tęczowego Piątku” publikacja dla rodziców stosuje wobec nich swoisty szantaż emocjonalny uzależniając status „dobrego rodzica” od postępowania zgodnie z instrukcjami podawanymi przez propagujących homoseksualny styl życia aktywistów" - pisze Rafał Dorosiński.

W broszurze Dorosińskiego jest mowa również o nauczycielach i rzekomym wprowadzaniu ich w błąd przez organizatorów Tęczowego Piątku.

"Przekonują nauczycieli do wysoce dyskusyjnej tezy, jakoby warunkiem wsparcia uczniów ze skłonnościami homoseksualnymi lub doświadczających zagubienia w sferze seksualnej była pełna aprobata praktyk homoseksualnych i homoseksualnego stylu życia. Innymi słowy, podobnie jak w przypadku rodziców, stosują wobec nauczycieli swoisty szantaż emocjonalny, uzależniając status „dobrego nauczyciela” od postępowania zgodnie z instrukcjami podawanymi przez aktywistów ruchu LGBT".

Autor dokumentu dowodzi również, że treści prezentowane podczas Tęczowego Piątku wykraczają poza podstawę programową - warto obejrzeć lekcję Przemka Staronia, by przekonać się, czy tak jest. Odbyła sie online pod hasłem "Zranieni - ranią, skrzywdzeni - krzywdzą. Jak nie dać się dyskryminacji". Link do lekcji jest na profilu Kampanii Przeciw Homofobii.

Tęczowe Piątki są organizowane w Polsce od kilku lat w ramach solidarności z młodzieżą LGBT w szkołach. Chodzi o okazanie im wsparcia i empatii. O pokazanie, że są wśród nich osoby, na które mogą liczyć, które w każdej sytuacji są w stanie im pomóc.

Wsparła je dzisiaj m.in. Janina Ochojska:

DOSTĘP PREMIUM