Studentki wyproszone z pociągu. Za transparent, z którym wracały ze strajku kobiet. "Odgórny nakaz"

Jak informuje trójmiejska "Gazeta Wyborcza", dwie studentki musiały wysiąść z pociągu z powodu transparentu: "To kiedy zaczniecie palić czarownice?".
Zobacz wideo

Studentki brały udział w proteście zorganizowany w środę na terenie kampusu Uniwersytetu Gdańskiego, pociągiem PolRegio chciały wrócić do domu w Kościerzynie.

Musiały jednak wysiąść. Bo kierowniczka pociągu zainteresowała się transparentem ("To kiedy zaczniecie palić czarownice?") i nie przekonały ją argumenty, że tego samego dnia studentki właśnie pociągiem PolRegio bez problemów - z tekturową tabliczką z hasłem przygotowanym na strajk kobiet - dojechały do Gdańska. "Usłyszałyśmy wielokrotnie, że 'takie są przepisy'. Nic więcej jej nie obchodziło, nacierała na nas, więc wysiadłyśmy: - wspomina jedna z młodych kobiet w rozmowie z "Wyborczą".

- Nic nie dały tłumaczenia, że wcześniej bez problemu przejechałyśmy z Kościerzyny do Gdańska z transparentami pod ręką. Usłyszałyśmy wielokrotnie, że “takie są przepisy”. Nic więcej jej nie obchodziło, nacierała na nas, więc wysiadłyśmy, bo nie chciałyśmy się narażać na kontakt z obcą osobą - wspomina Karolina w rozmowie z “Wyborczą”.

W nagraniu dokumentującego zajście słuchać, jak kierowniczka pociągu tłumaczy, że "odgórnie dostaliśmy nakaz, że żadnych transparentów".

W rozmowie z "Wyborczą" rzecznik prasowy PolRegio zaprzeczył, by spółka odmawiała przewozu uczestniczkom protestów, które organizowane są od ponad tygodnia - po ogłoszeniu przez TK wyroku dotyczącego prawa do aborcji. Przeprosił też studentki, które musiały wysiąść z pociągu.

"Przecież usuwanie ludzi z pociągu za transparent nie ma żadnych podstaw prawnych" - zwrócił uwagę senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza. "Żyjemy w kraju, w którym wciąż obowiązuje wolność wyrażania poglądów" - podkreślił polityk.

Posłuchaj podcastu.

DOSTĘP PREMIUM