Wojskowi piszą list ws. protestów po orzeczeniu TK. Ostrzegają przed "rozlewem krwi"

- Nasze doświadczenia wieloletnie pokazują, że konfrontacja to nie jest żadne rozwiązanie. Dlatego ten list, w którym prosimy o rozwagę - mówił w TOK FM były inspektor Sił Powietrznych generał Tomasz Drewniak, jeden z sygnatariuszy apelu wojskowych dotyczącego protestów po orzeczeniu TK.
Zobacz wideo

Dwustu dziesięciu emerytowanych generałów i admirałów wyraziło niepokój w związku z sytuacją w Polsce. Wojskowi - w przekazanym Onetowi stanowisku - przestrzegają przed eskalacją konfliktu, który wybuchł po decyzji Trybunału Konstytucyjnego o faktycznym zakazie aborcji.

"W czasie rozwijającej się pandemii, groźby niewydolności służby zdrowia i kryzysu gospodarczego wprowadzane są rozwiązania skutkujące ogromnym niezadowoleniem społecznym. Zaostrzenie przepisów aborcyjnych wywołało sprzeciw obywateli i masowe protesty uliczne. Dalsza eskalacja działań, podsycanie i nieodpowiedzialne zachowania polityków doprowadzi do tragicznych i nieodwracalnych konsekwencji" - piszą.

Wojskowi przestrzegają, że nadmiar emocji i niekontrolowany rozwój wydarzeń czasami "może skutkować rozlewem krwi". I podają, że "obawiają się sytuacji, w której ponownie na ulicach polskich miast może dojść do użycia siły i niepotrzebnych ofiar".

"Mamy prawo, aby przestrzec przed tragicznymi konsekwencjami, gdyż nie chcemy, aby taka sytuacja powtórzyła się kiedykolwiek w Polsce" - apelują. 

"Prosimy o rozwagę"

Jeden z sygnatariuszy listu, były inspektor Sił Powietrznych generał Tomasz Drewniak w Poranku TOK FM wskazywał, że powodem do napisania listy był "pewien niepokój tym wszystkim, co się dzieje". - Nasze doświadczenia wieloletnie pokazują, że konfrontacja to nie jest żadne rozwiązanie. Dlatego ten list, w którym prosimy o rozwagę - powiedział.

Wojskowi apelują nie tylko do rządzących, by zmienili nieakceptowalne rozwiązania w sprawie aborcji, ale również między innymi do protestujących, aby powstrzymali się od aktów przemocy.

Apelują także do policjantek, policjantów, żołnierzy i funkcjonariuszy służb mundurowych, aby "działali zawsze zgodnie z prawem, pamiętając, że służą społeczeństwu".

Na koniec zwracają się też z prośbą do autorytetów politycznych, moralnych i społecznych o "odważną obronę wartości nadrzędnych i przekonywanie decydentów, aby niezwłocznie przystąpili do rozmów ze wszystkimi stronami konfliktu i do wypracowania kompromisu, który uspokoi nastroje społeczne".

Inicjatorem wystąpienia jest generał Adam Rapacki, były wiceszef policji i współtwórca Centralnego Biura Śledczego.

Tomasz Drewniak w TOK FM podkreślał, że nie chciałby, aby list zabrzmiał jako jakakolwiek inicjatywa polityczna. - Nie zajmujemy się polityką - stwierdził zdecydowanie.

DOSTĘP PREMIUM