Policja prowadzi postępowanie dotyczące znieważenia pomnika AK. Został pomazany podczas protestu

Komenda Stołeczna Policji informuje, że policjanci prowadzą postępowanie dotyczące znieważenia pomnika Armii Krajowej. Chodzi o pomnik przed Sejmem, który został pomazany przez uczestników jednej z demonstracji po wyroku TK. Napis zmyto po kilku minutach.
Zobacz wideo

Dochodzenie w tej sprawie prowadzą policjanci ze śródmiejskiego Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego. Pod koniec października podczas jednego z protestów przeciwko orzeczeniu TK ws. aborcji na pomniku Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego przed Sejmem ktoś z uczestników umieścił czerwonym sprayem numer telefonu "Aborcji bez Granic. Po kilku minutach jednak protestujący usunęli napisy i zaczęli oczyszczać pomnik z farby.

Zdjęcie pomnika zamieścił na swoim profilu wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Widać na nim tęczową flagę umieszczoną pod kotwicą Polski Walczącej oraz namalowane na ścianie monumentu czerwonym sprajem numer telefonu. - Ale śmieszne. Ludzie bronią kościołów, więc pomalujemy sobie pomnik AK. Śmiechom nie było końca jak rozegrano tych ludzi pod kościołami... Właśnie takie pobłażanie agresji ją nakręca, rodzi w sprawcach poczucie bezkarności - oburzał się Kaleta.

Namalowane liczby to numer telefonu należący do "Aborcji bez granic". To społeczna inicjatywa mająca na celu wsparcie dla kobiet, które chcą usunąć ciążę. Dostarcza między innymi informacje o bezpiecznych tabletkach poronnych i udziela pomocy, także finansowej, w organizacji zabiegu za granicą.

DOSTĘP PREMIUM