OKO.press: Rząd chce stawiać maszty za pieniądze z funduszu na walkę z COVID-19

2477 gmin może otrzymać po 5 tysięcy złotych na budowę masztu z biało-czerwoną flagą. Premier mówił o tym projekcie już w sierpniu, wtedy jednak nie było jasne, skąd rząd weźmie na to pieniądze. - Teraz wiadomo, że mogą to być pieniądze z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 - donosi portal oko.press.
Zobacz wideo

Gmina Stawiski zebrała już 3605 proc. wymaganych głosów, za masztem z flagą w gminie głosowało więcej osób niż w ostatnich wyborach prezydenckich. Choć tutaj, w odróżnieniu od wyborów prezydenckich, głosować mogą również nieletni. Na drugim miejscu jest gmina Czaplinek, która zebrała 2674 proc. wymaganych głosów, a na trzecim gmina Kleszczewo z 2090 proc. Imponujące wyniki powyżej 1000 proc. osiągnęły też gminy Ślemień, Wiśniew i Skołyszyn. 

Zasady finansowania masztów z biało-czerwonymi flagami są proste - gminie do 20 tys. mieszkańców wystarczy 100 głosów, gminie do 100 tysięcy 500 głosów, a większym tysiąc głosów. Po ich zebraniu gmina na budowę masztu z flagą otrzyma 5 tysięcy złotych. Tych, które wymagania spełniają, jest już ponad tysiąc. A może być ich jeszcze więcej, bo czas na zebranie głosów mija 11 listopada o północy. 

"Niech maszty z biało-czerwoną rozsiane w całym kraju pokażą nasze przywiązanie do Polski, którą mamy nie tylko w sercu, ale chcemy się nią podzielić budując wspólnotę Rzeczypospolitej" - zachęca premier Mateusz Morawiecki na stronie kampanii "Pod biało-czerwoną". Projekt zapowiedziano już w sierpniu, zagadką jednak pozostawało, skąd rząd weźmie na niego pieniądze. 

Zamiast na walkę z COVID-19, to na flagi. Tak rząd wyda pieniądze

Rozwiązanie przyszło wraz z opublikowaniem w Monitorze Polskim rządowej uchwały z 30 października. Jak zauważyło OKO.press, środki Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 przeznacza się w niej na wsparcie "gmin zakwalifikowanych do udziału w projekcie 'Pod Biało-Czerwoną', zorganizowanym przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwo Cyfryzacji, które wynosi do 5000 zł dla każdej zakwalifikowanej gminy".

Z tego samego funduszu finansuje się także zakup sprzętu i środków ochrony dla szpitali, zakup testów na koronawiusa, wyposażenie laboratoriów. Wspiera się również pracodawców i pracowników, którzy utracili dochody przed pandemię, finansuje postojowe, pożyczki dla najmniejszych przedsiębiorców. Łącznie, jak pisze OKO.press, fundusz planuje wydać ponad 112 miliardów złotych, z czego do października rozdysponował połowę. 

Flagę może dostać każda gmina. Koszt pójdzie w miliony

Do programu finansowania masztów i flag może przystąpić każda gmina w Polsce, a głosowanie odbywa się online. "Głos poparcia dla inicjatywy zakupu masztu i umieszczonej na nim flagi, która będzie dumnie eksponowana w centralnym miejscu gminy, mogą oddawać jej mieszkańcy" - czytamy na stronie projektu. "Zaproponowany sposób zbiórki głosów poparcia online zakłada połączenie tradycji z nowoczesnością. Jest jednocześnie całkowicie bezpieczny dla chcących się zaangażować w zbiórkę, co w dobie pandemii ma kluczowe znaczenie" - czytamy dalej. 

Projekt "ma zjednoczyć nasz kraj i jego mieszkańców". Poza tym nie tylko "uhonoruje Poległych za wolność i niepodległość naszej Ojczyzny", ale także "zachęci do patriotycznych postaw i dumy z bycia Polakami". Celem jest też upamiętnienie zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. "Dzięki projektowi chcemy także budować wspólnotę i wzmacniać ideę zaangażowanego społeczeństwa obywatelskiego" - czytamy na stronie. 

Organizatorzy zachęcają też, aby głosów zebrać jak najwięcej, bo w trzech gminach, które osiągną najlepsze wyniki, w uroczystości podniesienia flagi na maszt weźmie udział sam premier. Pytanie, ile łącznie może kosztować projekt? O finansowanie masztów może ubiegać się każda gmina w Polsce, których łącznie jest 2477. Jeżeli każda otrzyma 5 tys. złotych, łącznie to może dać kwotę ponad 12,3 mln. złotych. 

DOSTĘP PREMIUM