Andrzej Duda krytykuje "piątkę dla zwierząt". Radosław Fogiel: Prezydent nie ma niczego do podpisu

Prezydent Andrzej Duda skrytykował "piątkę dla zwierząt" i stwierdził, że "absolutnie" się z nią nie zgadza. - Możemy rozmawiać o tej kwestii, kiedy prace legislacyjne nad ustawą się zakończą. Na razie prezydent nie ma niczego do podpisu - skomentował wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.
Zobacz wideo

Andrzej Duda podczas zjazdu klubów "Gazety Polskiej" (13 listopada) oświadczył, że absolutnie nie zgadza się z tzw. "piątką dla zwierząt". Jak ocenił, zawarte w niej rozwiązania są "źle przygotowane" oraz "przyszły w złym czasie". - Ja się z tą ustawą absolutnie nie zgadzam. W wielu punktach jest absolutnie nieprzemyślana - mówił prezydent. Podkreślił, że "zrobi wszystko", żeby nie dopuścić do wejścia w życie tych przepisów. Za pakietem zmian nazywanych "piątką dla zwierząt" stoi, przypomnijmy, Jarosław Kaczyński. Wśród tych propozycji znalazły się m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, utworzenie rady ds. zwierząt przy ministerstwie rolnictwa, ograniczenie uboju rytualnego tylko na potrzeby krajowe.

Radosław Fogiel, pytany o wypowiedź prezydenta, odparł: "możemy o tym rozmawiać wtedy, kiedy prace legislacyjne nad ustawą się zakończą". - Na razie nic na biurku pana prezydenta nie leży, więc nic dziwnego, że prezydent nic do podpisu nie ma - podkreślił wicerzecznik PiS w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

"Piątka dla zwierząt" nie trafi na posiedzenie Sejmu. Możliwe złożenie nowego projektu

Nowelizacja przepisów nazywana "piątką dla zwierząt" została uchwalona przez Sejm, ale przeciwko niej w głosowaniu opowiedziało się m.in. 15 posłów PiS, którzy w konsekwencji zostali zawieszeni w prawach członka partii. Z kolei w Senacie przeciwko noweli zagłosowało m.in. siedmioro senatorów PiS. Konsekwencje wobec senatorów za złamanie partyjnej dyscypliny nie zostały jeszcze wyciągnięte.

Senat wprowadził do noweli ponad 30 poprawek. Wśród nich jest wyłączenie z ograniczeń uboju rytualnego drobiu - co było propozycją rządową - a także wydłużenie o 2,5 roku wejścia w życie przepisów dotyczących zakazu hodowli na futra i o 5 lat wejścia w życie przepisów dotyczących uboju rytualnego. Poprawki senackie miały być rozpatrywane na posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi pod koniec października, jednak posiedzenie komisji zostało odwołane.

Później informowano o planach złożenia nowego projektu. Jak mówił przed tygodniem minister rolnictwa Grzegorz Puda, w nowej wersji "piątki dla zwierząt" planowane jest m.in. powołanie Inspekcji Ochrony Zwierząt zajmującej się ich dobrostanem, która będzie podlegać MSWiA. Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska poinformowała, że nowa "piątka dla zwierząt" nie trafi na najbliższe posiedzenie Sejmu.

DOSTĘP PREMIUM