Adam Hofman popełnił ten sam błąd, co Marek Chrzanowski? "Nie chce mi się w to wierzyć"

Rozmowa Leszka Czarneckiego z Adamem Hofmanem nie jest pierwszym nagraniem z udziałem miliardera, które wyciekło do mediów. - Zadziwiające jest to, że Hofman, który uchodził z takiego cwanego specjalistę od PR-u, nie wpadł na to, że Czarnecki mógł coś nagrywać - komentowała w TOK FM Agnieszka Wiśniewska z "Krytyki Politycznej".
Zobacz wideo

Roman Giertych ujawnił fragment rozmowy Leszka Czarneckiego z Adamem Hofmanem. Były rzecznik PiS proponował biznesmenowi zatrudnienie Michała Krupińskiego. Jak stwierdził Giertych, Hofman powoływał się na wpływy u Zbigniewa Ziobry, które miałyby "rozwiązać problemy Czarneckiego". Adwokat opisał również "korupcyjne propozycje" dotyczące przejęcia TVN24, które składano biznesmenowi. Adam Hofman stanowczo zaprzecza wszystkim oskarżeniom. 

Dominika Wielowieyska w Poranku Radia TOK FM zwróciła uwagę na to, że politycy PiS, którzy pytani są o tę sprawę, mówią zgodnie, iż nie mają z Adamem Hofmanem żadnych kontaktów. - To taka stała strategia, nie wiem, nie widziałem, nie mam pojęcia - komentowała Agnieszka Wiśniewska z "Krytyki Politycznej". Dodała też, że sprawa z Leszkiem Czarneckim wymaga wyjaśnienia, ponieważ znane jest tylko opublikowane przez Romana Giertycha nagranie. - Cały czas jest sporo niewiadomych. Nie bardzo też wiadomo, kto mógłby rzetelnie tę sprawę zbadać - zauważyła.

Dziennikarka podkreśliła, że Adam Hofman nie zapomniał o swoich powiązaniach z partią rządzącą - wykorzystuje to w działalności biznesowej. Wiśniewska nazwała taką strategię "obrotowymi drzwiami", "przechodzi się z polityki do biznesu, z biznesu do polityki". I wykorzystuje w biznesie kontakty i relacje zawarte w czasach kariery politycznej. 

- Zadziwiające jest to, że Adam Hofman, który uchodził z takiego cwanego specjalistę od PR-u, nie wpadł na to, że Leszek Czarnecki mógł coś nagrywać - zauważyła dziennikarka. Stwierdziła też, że propozycja przejęcia TVN24 mogła wynikać z tego, że "proste sposoby" repolonizacji mediów były nieskuteczne. - Wszystkie plany PiS, żeby przejmować władzę, zbierać większy kapitał polityczny i finansowy, rozbijają się o to, że nie ma z kim tego robić - podkreśliła Wiśniewska. 

Adam Hofman pomagał rządzącym?

Zdaniem Michała Szułdrzyńskiego w sprawie obecnie więcej jest pytań niż odpowiedzi. - Ciekawe jest dla mnie tłumaczenie Adama Hofmana, który twierdzi, że Leszek Czarnecki sam zaproponował współpracę jego firmie, że rozmawiali o konkretnych propozycjach i takich rozmów było wiele - mówił w TOK FM dziennikarz "Rzeczpospolitej". 

Jak dodał, to może być klucz do całej sprawy, ponieważ Leszek Czarnecki zatrudnił firmę Adama Hofmana z konkretnego powodu. - Widocznie uznał, że współpraca z tą firmą może uchronić go przed kłopotami, co może oznaczać, że uważał, że wpływy Adama Hofmana nie są tylko i wyłącznie przeszłe - ocenił. Według Szułdrzyńskiego biznesmenowi mogło zależeć nie tylko na kontaktach politycznych Hofmana, ale także na "rozumieniu układu władzy". Dziennikarz zwrócił uwagę na to, że banki często zatrudniają byłych polityków, którzy potrafią wytłumaczyć zawiłości personalnych układów na szczytach władzy. 

Michał Szułdrzyński przypomniał również, że to nie pierwszy raz, gdy do mediów wyciekła rozmowa nagrana przez Leszka Czarneckiego. Podobnie było w 2018 roku, gdy "Gazeta Wyborcza" opublikowała jego rozmowę z byłym szefem KNF Markiem Chrzanowskim. - Nie chce mi się wierzyć, że Adam Hofman byłby tak nieostrożny (...), że popełniłby dokładnie ten sam błąd, co Chrzanowski - ocenił gość TOK FM. 

Dziennikarz przyznał, że na pierwszy rzut oka sprawa ujawniona przez Romana Giertycha wygląda nieciekawie. - Ale tłumaczenia Adama Hofmana, że (ujawniony) fragment jest wyrwany z kontekstu, nie można zignorować - podkreślił. Zdaniem Szułdrzyńskiego dopiero publikacja nagrania całej rozmowy mogłaby rozwiać wątpliwości. Opublikowany przez Romana Giertycha fragment trwa niecałe dwie minuty. 

DOSTĘP PREMIUM